Witaj!

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Karta Postaci] Luiza Fritz
Offline
animalka
Pracownik Hogwartu


Pracownik Hogwartu

Posty: 35
Tematy: 4
Cze 2016
56
Hufflepuff
#1
[Obrazek: dR22Fzs.png]  [Obrazek: gEr8N4t.png]
[Obrazek: dR22Fzs.png]
Urodziła się 28 sierpnia 2037 roku, we Francji, a konkretnie w Lotaryngii znajdującej się w Metz. Jest jedną z piątki dzieci czysto krwistych czarodziejów, a mianowicie Uwe oraz Charlott'y Fritz. Obecnie jest rozwódką zamieszkałą na czas roku szkolnego w Hogwarcie, gdzie pełni funkcję pielęgniarki. Ponadto pracuje w Mungu gdzie została awansowana na posadę uzdrowicielki na oddziale urazów przedmiotowych. Poza tym drugi rok studiuje Magomedycynę na BUM'ie
[Obrazek: dR22Fzs.png]

[Obrazek: yBBz91h.png]
[Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą zobaczyć ten link Zarejestruj się]

[Obrazek: dR22Fzs.png]

Opis wyglądu postaci:

        Luiza ma długie, lśniące włosy sięgające jej aż do pośladków, po przefarbowaniu mają one barwę kruczej czerni, zaś naturalnie miały kolor ciemnego blondu. Ich końcówki są dość postrzępione, bo stara się ich nie ścinać. Najbardziej charakterystyczne w jej wyglądzie są żółte oczy, przez które niektórzy nazywają ją "złotooką", dodają jej sprytu i pewnego rodzaju uroku, a zarazem owiewają jej osobę pewną tajemniczością i ściągają na nią zainteresowanie dociekliwych czarodziejów, a co niektórzy podejrzewają ją przez nie o bycie wampirem. Ma pociągłe rysy twarzy, jej nos nie jest zadarty, za to drobny i zgrabny. Jej usta mają barwę malinową, są dość małe, ale pełne. Ma nieco odstające uszy, jednak zazwyczaj są skryte pod gęstymi włosami. Brwi zaś są małe i dość wąskie. Na jej policzkach widoczne są dołki. Delikatne piegi które były widoczne na jej nosie i w jego okolicach, z wiekiem zanikły prawie całkowicie, a można je dostrzec co najwyżej latem gdy dużo przebywa na słońcu. Poza tym na jej twarzy coraz częściej widoczne jest zmęczenie i powaga, jej oczy są zaczerwienione i podkrążone, a szczery uśmiech uśmiech stał się rzadkością.

         Z wiekiem jej ciało nabrało bardziej kobiecych kształtów. Biodra stały się szersze i kościste. Barki natomiast zwęziły się, a w tali stało się widoczne wcięcie. Pozostała szczupła, choć gdzie nie gdzie nabrała krągłości. Wciąż jest stosunkowo niska i nie jeden uczeń ją przewyższa. Jej dłonie są drobne i zadbane, a paznokcie długie, ale przypiłowane. Natomiast jej cera nadal jest dość blada, gdyż powróciła do starych nawyków, a mianowicie spędzania większość czasu w zamku, lecz teraz nie przed wielką salą, czy też w salach lekcyjnych, a w skrzydle szpitalnym, z którego nie jednokrotnie wychodzi jedynie nocą czy na krótką chwilę.
         Na jej lewym obojczyku można dostrzec pieprzyk i choć nie rzuca się szczególnie w oczy, należy do znaków szczególnych. Kolejną jej charakterystyczną cechą są dwie blizny, jednak te zwykle są skrywane przed światłem dziennym pod ubraniem. Jedna z nich znajduje się na plecach, ciągnie się od prawej łopatki, aż do końca pleców. W zasadzie są to cztery równoległe linie, które są stosunkowo daleko od siebie. Druga zaś widoczna jest klatce piersiowej, nie trudno domyśleć się, że rana po której została owa blizna, została wygryziona pokaźna szczęką, która objęła jej całą lewą pierś. Na co dzień stara się ten mankament (jakim jest brak jednej z piersi) maskować przez wypychania jednej z miseczek stanika, co może brzmieć zabawnie, jednak dla Luizy jest czymś wstydliwym.
          Nie nosi już koszul w kratę, ale nadal nie przekonała się do sukienek, ani spódniczek, choć gdy wymaga tego sytuacja potrafi się przełamać i takową stonowaną część garderoby założyć. Ubiera się bardziej elegancko. Na co dzień nosi zazwyczaj gładką, białą koszulę zapinaną na guziki i ciemne, a w zasadzie czarne, spodnie. Na wierzch zarzuca czarny długi płaszcz mający po obu stronach duże kieszenie i kołnierz. Natomiast jej buty są czarne, matowe z niskim obcasem, stara się je utrzymać w czystości. Z kolei w szkole, czy w Mungu zakłada biały kitel i niebieski, bądź bordowy podkoszulek, a do tego czarne spodnie i buty jak na co dzień. Wciąż nie zbyt często zakłada na siebie typowe szaty, po części z uwagi na to, że nigdy nie wie kiedy może dostać wezwanie do Munga, a w takim wypadku musiałaby paradować przez pół Londynu przez tłum mugoli w dziwacznym dla nich ubiorze przykuwając sobą ich uwagę.
[Obrazek: dR22Fzs.png]

Cechy charakteru postaci: 

      Nie boi się ukazywania uczuć, jest otwarta i przyjacielska, wyraża zarówno smutek jak i szczęście, choć od pewnego czasu zdecydowanie przeważa to drugie. Wręcz zawsze stara się wykonywać rzetelnie, powierzone jej zadania, jednak przeszkadza jej w tym zapominalstwo oraz jej orientacja w terenie, która pozostawia wiele do życzenia, było to po niej widać w Hogwarcie, gdy jeszcze uczęszczała na zajęcia, wciąż błądziła i nie potrafiła odnaleźć odpowiednich sal. Bywały nawet sytuacje, w których prawie godzinę wcześniej wyruszała szukać salę lekcyjną, ale i tak przychodziła spóźniona.
[i]       
Coraz częściej czuje potrzebę pobycia w samotności izolując się od bieżących spraw oraz wszelkiej ludności czarodziejskiej będąc na łonie natury, czy też w jakimś ciasnym, pustym pomieszczeniu dającym jej poczucie bezpieczeństwa. Straciła zapał do rozmów i  stają się dla niej momentami udręką, której najchętniej by uniknęła. Coraz częściej jest zamyślona i... Zapłakana nie potrafiąc sobie poradzić z troskami wynikającymi z pewnych wydarzeń, które budzą w niej nie wyobrażalne zmieszanie i najskrajniejsze uczucia od rozpaczy, po euforię po przez złość i wstyd doprowadzać ją do granicy obłędu. Dlatego też ostatnimi czasy zwykle chodzi przygnębiona z podkulonym ogonem włócząc się po skrzydle lub błoniach do niego przylegających, a zamęt, za którym dawniej tęskniła, wzmaga te skrajne uczucia i wprawia w złość, a z drugiej stroni odpędza ją od myśli, które prowadzą do większej rozpaczy.
        Jednak abstrahując od tego, wciąż wielką wartością są dla niej bliscy, zarówno ci spokrewnieni jak i poznani z biegiem lat. Kocha kontakt z dziećmi, wywołują na jej twarzy uśmiech swoimi beztroskimi zabawami, choć przez ciągły harmider po części straciła do nich cierpliwość, a jednak wciąż nie potrafi oderwać wzroku od swej maleńkiej córeczki dla której zrobiłaby wprost wszystko.[/i]
[i]        Jej pasją jest magomedycyna, dlatego też jej praca sprawia jej przyjemność w pewnym aspekcie, choć coraz części czuje, że przerasta ją natłok obowiązków, a za razem jest świadoma tego, że jeszcze długa droga przed nią i nikt nie jest w stanie posiąść całej wiedzy w tej obszernej dziedzinie. Wciąż załamuje się gdy nie zna lekarstwa na jakieś schorzenia, które doskwiera, czy to uczniom, czy pacjentom Munga  . Od dziecka fascynowała ją anatomia i medycyna. Zainteresowanie tą nauką w zasadzie wzmocnił u niej Jason Ellefson podczas rozmowy w gabinecie z Victorem. Zaintrygował ją i zainicjował u niej myśl, „gdy dorosnę chcę leczyć ludzi jak on”. Potrafi być uparta i za wszelką cenę starać się coś ukryć lub też wydobyć z kogoś, ale też dążyć do sobie postawionych celów, czego dowodem jest to, że została pielęgniarką, a zarazem uzdrowicielką w innej placówce, lecz z drugiej strony w pewnych obszarach nie potrafi być asertywna i stanowczo powiedzieć "Nie", choć od pewnych zdarzeń wychodzi jej to coraz lepiej, acz kolwiek wciąż sprawia pewną trudność. [/i]

[Obrazek: dR22Fzs.png]

Historia:
Dzieciństwo:
Lata szkolne:


Dorosłość:
[i]        W końcu mięło kilka lat, nie było tak źle, choć kłótnie, z tym, który mylnie zdawał się być tym jedynym zaostrzały się, a jego najwyraźniej nawet to nie obchodziło i w końcu wzięłam rozwód. Właśnie w tych ostatnich latach zostały skompresowane moje największe rozterki i historie miłosne, które wciąż budzą we mnie najskrajniejsze uczucia, jednak nad tym nie będę się rozdrabniać, bo choć właśnie to namieszało mi niezmiernie w głowie wpłynęło bardzo znacząco na moje zachowanie, to jednak było by nie dorzecznym zdradzać te tajemnice o których wiedzą nie liczni, a w zasadzie znają jedynie wyrywki i tak powinno już pozostać. Czas mijał mi za nadto nie spokojnie, wiecznie wkradało się coś, co mnie niepokoiło, a to rozterki, a to płacz dziecka nie chcącego rozwodu rodziców... No i w końcu fakt, że Nora dorasta z ojcem i (jak się później dowiedziałam) przyrodnim braciszkiem poczętym z drugiej narzeczonej, żony, czy też kochanki Edwarda, który z resztą jak na moje nie zmienił się wcale. W końcu dochodzi fakt, iż chce mi powierzyć moją ukochaną córkę, lecz nawet nie mam w obecnej chwili warunków na jej wychowanie- jestem samotna, co z resztą chcę pozostawić nie zmienione, a do tego pracuję w Hogwarcie, który stał się moim jedynym domem, no i pozostaje mi jeszcze możliwość wyjazdu do Lotaryngi- w rodzinne strony, gdzie wciąż zamieszkuje moja ukochana matka, jednak to równałoby się z wydarciem Elenory z jej dotychczasowego miejsca życia i separacją od ojca z możliwością rzadkich odwiedzin lub pozostawiania jej przy nim samemu jedynie z rzadka powracając do niej.
[/i]




[Obrazek: dR22Fzs.png]

Rodzina: 

Rodzi.ce:
Uwe Fritz✞- Ojciec  [IC]
Charlotte Lapointe- matka [IC]

Partner i dzieci:
Edward Dragovich- były mąż [Shaanz]
Nora
Dragovic - córka [Allia]

Bracia:
Hugon Fritz - Brat [niemiecman]
Saigon Fritz - Brat [Saigon]
Egon Fritz- Brat [Hrabia]
 Mandrogon Fritz - Brat [Jpgainza]

Wujostwo:

Devon Yrell ✞- Wuj [Heban]
Timerin Yrell - Wuj [Hebanisko]
Lebarecht Fritz ✞- Ojciec Chrzestny [Hexen]

Stella White ✞- Ciocia [Stella]
Donovan Yrell - Wuj [Mappich]

Kuzynostwo:
Henric Villiers - Kuzyn [Vajrus]
Dean Villiers - Kuzyn [MarC]
Lisa Yrell- Kuzynka [PrawdziwyZiela]
Cesare Yrell- Kuzyn [Schrodiger]
Harry Yrell - Kuzyn [Rorschach]
Yrward Yrell- kuzyn [Celphias]
[Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą zobaczyć ten link Zarejestruj się]


[Obrazek: dR22Fzs.png]
Dorośli:

Victor Rivi Wynne [Victor]
Jeszcze w Hogwarcie byłam w nim zakochana po uszy, jednak po feriach zniknął bez słowa, a gdy w końcu po dwóch latach równie nagle się pojawił, twierdził że się w ogóle mnie nie zna. To już przebrało miarkę, ale w końcu się z tym oswoiłam, bo poznałam tego przyczynę. Nie widziałam go już kupę czasu, z resztą... Nie dziwi mnie już ten fakt i już jakoś specjalnie nie insertuje. Nie ma go- okej, tylko niech później czegoś nie odstawi jak ostatnio, najlepiej niech wcale się już nie pokazuje, skoro tyle czasu go nie było i to już po raz drugi.

Emiel von Everec [XxDraconirXx]
mogłabym o nim powiedzieć tak wiele, a jednak nie wiele chcę zdradzać. Raz stanowczy, a raz sympatyczny.  Nie trudno wprawić go w złość, a przy tym jest uparty, ale z drugiej strony ma duże poczucie humoru. Czasem wdaję się z nim w sprzeczki, jednak nigdy nie trwają długo. Poza tym czasem ukazuje swoja "mroczną stronę", to właśnie ona mnie w nim zadziwia w jednej chwili jest spokojny, sympatyczny, a z minuty na minutę staje sie stanowczy, a nawet powiedziałabym, że agresywny.

Mike Johansen [Mike12]
przyjaciel od dawna, nadal uważam go za swego kuzyna, a można wręcz rzec, że traktuję go jak brata, pomimo, że jego ojcem nie jest już mój wuj i zmienił nazwisko. Często odnoszę przy nim wrażenie, że martwi się o mnie, a przy tym jest przemiły, choć z drugiej strony wydaje się być w pewnych sytuacjach chłodny, nie zapomnę gdy mówił mi o śmierci Ayi nawet nie drgnąc.
 
Freed Skeet [MrKarmal]
dość tajemniczy mężczyzna, bez oka i z protezą nogi, chodząc przy lasce, wzbudzał we mnie trochę niepokój, choć też przykuwa uwagę. Nie było mi dane poznać go bliżej.


Orivin Margel [MrKarmal]
Miły mężczyzna, nie widać po nim jego wieku, sprawia wrażenie doświadczonego i dość tajemniczego, a przy tym miłego. Niby miły, a jednak po pewnych słowach mam co do niego mieszane uczucia, ale czy faktycznie ktoś taki jak on może być kobieciarzem? W sumie zważając na pewne sprawy... Wydaje mi się,  że tak.
 
Jason Ellefons [Jason]
Nie miałam z nim zbyt wiele styczność, jest poważny, ale nie "zionie jadem". Chętnie chodziłam na jego lekcje, a jeszcze chętniej przyglądam się jego pracy jako uzdrowiciela. Od początku go polubiłam, ma to coś odmiennego w charakterze, może to dlatego, że zajmuje się magomedycyną? Pewne jest jedno, ma niesamowicie dużą wiedzę na temat swojego fachu. Niestety dawno go nie widziałam, choć w Mungu nad jego gabinetem wciąż widnieje tabliczka z imieniem i nazwiskiem, może i mam pecha i to przypadek, że go nie widuję?
 
James Morgan [James]
Nie należy do nudziarzy, znam go już spory szmat czasu, choć kontakt z nim urwał się wraz z jego wyjazdem do Durmstrangu, relacje między nami pozostały te same, a więc kolega-koleżanka lub nawet przyjaciel. Wydoroślał i niestety zaczął palić, ale za to znalazł umiar jeśli chodzi o alkohol. Wygląda na to, że stał się dojrzalszy.
 
 
Egon Fritz [Hrabia]
Kochany braciszek, wyrósł na mężczyznę, ale do mnie pozostał chłopcem tyle, że z zarostem. W zasadzie z wyglądu jakby ktoś inny. Niby oczy te same, ale szaty i sylwetka nie te. Nie miałam z nim zbyt wiele okazji do rozmów od jego wyjazdu do Japonii, mimo tego że już sporo czasu temu wrócił do Anglii. Właściwie gdy nad tym dłużej pomyślę to aż głupio mi, że przez tyle czasu nie wysłałam do niego choćby jednego listu, ale z drugiej strony... On przecież też milczy, prawda?
 
Hugon Fritz [niemiecman]
Pamiętam go wciąż jako rozrabiakę wśród rodzeństwa, to on zadawał się z tym zwariowanym czarnoskórym, który nazwał mnie "Fritzówną". Długo go nie widziałam, oj długo. Gdzie właściwie się podziewa? Miał przecież wrócić z Egonem, może faktycznie zatrzymali go na granicy?
 
Saigon Fritz [Saigon]
Kochany braciszek, był tym miłym grubaskiem z naszego w sumie dość... Niesfornego rodzeństwa? Wiecznie coś pałaszował. Co właściwie u niego słychać, gdzie się podział? Chyba już czas spróbować się z nim skontaktować, z reszta tak jak i z reszta braci.

Mandragon Fritz [Jpgainza]

Odnoszę wrażenie, że jest wiecznie pomijany w rodzeństwie. W zasadzie... Gdzie on się podziewa? Przecież nie mógł zapaść się pod ziemię, jednak co do samej jego osoby, kocham go tak jak i resztę braci.
 
Timerin Yrell [Hebanisko]
Przez pewien czas był nie zastąpiony, w zasadzie po części ułożył mnie, pokazał mi granice, które będąc z Victorem nieustannie przekraczałam i choć początkowo, ani mi się śniło by mnie pouczał i karał, teraz w końcu wydoroślałam i zaczęłam doceniać to co robił. W zasadzie mój kontakt z nim zerwał się praktycznie od kiedy przybyło mu obowiązków, w końcu już wcześniej sprawował pieczę nad sporą gromadką dzieci, a teraz przybyła mu jeszcze dwójka podopiecznych. Dawno nie słyszałam o nim wieści poza jego zwolnieniem z Hogwartu, ale raczej nic na to nie poradzę.
 
Edward Dragovitch [Shaanz]
Ciągle wprawia mnie w złość, ignoruje, twierdzi, że się zmieniłam, że kiedyś byłam inna, a ja sama patrząc na niego zaczynam się zastanawiać, czy to on się nie zmienił, albo i... Jak mogłam udawać, że nie widzę jego arogancji i egoizmu, wmawiając sobie, że wszystko jest w porządku? Oczekuje, a w zasadzie oczekiwał od mnie szczerości, podczas gdy sam ciągle milczał lub się wymigiwał. Totalny palant, w dodatku nieodpowiedzialny ojciec, a jednak... Jednak kochałam go i słysząc, że ktoś chce go skrzywdzić czuję ból, mimo jego licznych występków, a nawet i zbrodni o których mi opowiadano.
Gabriel Aartsengel [Aartsengel]
Człowiek znający się na swoim fachu, prawdziwa skarbnica wiedzy. Nie należy do sztywniaków, potrafi zażartować, a momentami dogryźć. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że go szanuję i lubię. Zawsze można go dopytać o materiał z wykładów, czy też wykraczający poza nie, ale pośrednio z nimi powiązany. No i w końcu zapamiętałam jego imię, choć... Jakoś dawno się nie pokazuje.
 
Lorcan Procter [modno]
Zna dobrze swój przedmiot i zdaje mi się, że nie ma lepszego nauczyciela eliksirów, no może poza wykładowcą magomedycyny, który zawsze daje jakieś cenne wskazówki na lekcjach praktyki podczas których warzymy eliksiry. Trudno określić mi jego charakter, ale obojętnie co by nie mówić
mam do niego szacunek.

Lisa Yrell [PrawdziwyZiela]
Poważna, ale zazwyczaj uprzejma i miła kuzynka. Zawsze była tą niby grzeczniejszą i uczynną, a przede wszystkim dawniej pani prefekt, a obecnie dyrektorka Munga. Zdawała się być bardziej rozważna i opanowana ode mnie, ale z drugiej strony słyszałam sporo o jej rzekomych ekscesach. Jak to w końcu jest? Coś nie chce mi się wierzyć, że to wszystko jest prawdą, dla mnie nadal wydaje się być tą bardziej rozważną, aczkolwiek sam fakt, że nasz kontakt praktycznie się urwał, nie ułatwia mi rozstrzygnięcia tego niuansu.


Anne Andrews [emokotek]
Być może niebawem Johansen. Miła osóbka, zdecydowanie nie jest kłótliwa. Można z nią od czasu do czasu szczerze porozmawiać.  Zdaje się być dość troskliwa i pełna chęci niesienia pomocy, choć czasem lubi się podroczyć, chociażby z Emielem, którego nazywa prześmiewczo wkurzakiem.


Małoletni:
Nora Dragovich [Allia]
Urocza córeczka, czuję potrzebę ją chronić i czuwać przy niej, najchętniej nie spuszczałabym jej z oczu, ale uniemożliwia mi to fakt, iż pracuję w Hogwarcie, a przecież nie mogę jej tam zabrać, a jedynie wyrwać się na godzinkę czy dwie. Mam nadzieję, że zdołam ją należycie wychować i mimo wszystko nie da sobie wpoić ideologi ojca, według którego szlamy i mugole są godni jedynie pogardy.


Oskar Volkodav [Oskar]
Zabawne i przeurocze dziecko. Potrafi narozrabiać, a wyglądem aż za bardzo przypomina ojca- Stuarta. Mimo tego, że przy opiece nim straciłam czas, który miał być przeznaczony na odpoczynek, zaopiekowałabym się nim i drugi raz. Ciekawe jak się miewa, pewnie podrósł od naszego ostatniego spotkania.



Quincy Avory [Garberekk]
Jego osoba jest dla mnie niewyjaśnioną zagadką. Nie jednokrotnie przychodził do mnie do skrzydła, zdawał się być wręcz przewrażliwiony, ale uroczy, jednak jego ostatnie zachowanie było zastanawiając, wiecznie nerwowy, pochłaniający łapczywie eliksir uspokajający. No i jeszcze do tego oskarżenia skierowane wprost w niego, aż dziw bierze, że aż tak mógł zmienić osobowość.

Lynn Dragovich [Kya]
Słodka i pełna energii dziewczynka, w sumie aż dziwnie często przytula się do mnie mówiąc, że "ma złamane serduszko", to po części brzmi zabawnie od małej dziewczynki, ale też wywołuje u mnie współczucie, mimo tego, że nie zawsze faktycznie działa się jej krzywda.


David White [David]
Energiczny chłopiec, nie potrafię pojąć dlaczego związał się ze mną aż tak, a przede wszystkim czemu zaczął do mnie mówić "mamo". To urocze, ale jednocześnie zastanawiające i dość krępujące.

Emili Skeet [Paula1010]
Zawsze pogodna i energiczna, idealna kompanka do wygłupów. Wciąż nie potrafię pogodzić się z jej śmiercią, przecież obie byłyśmy wtedy jeszcze dziećmi, nie zasłużyła na to.

 
Aya Flowerclow [muzzy]
Miła, ułożona dziewczynka, zawsze lubiła wspinać się gdzieś wysoko, chyba najczęściej po dachu zamku. W zasadzie nadal nie dowierzam w to, że w tak młodym wieku zmarła. Kto mógł skrzywdzić takie nie winne dziecko?

Xavier Jallywall [Xahias]
Dość dziwaczny chłopak, skory do wygłupów, ale od pewnego czasu również do agresji. Ma wielką fantazje i wyróżnia się wśród rówieśników. Ogółem ciekawy i w stosunku do mnie miły chłopak, podchodzący do życia z dużym dystansem. Lubię z nim od czasu do czasu porozmawiać. Z biegiem lat jego zachowanie pogorszyło się, ale z tego co mi wiadomo krótko przed śmiercią zaprzestał kłótni z Emielem. Szkoda mi go, wciąż nie przestaje mnie zadziwiać jak wiele osób umiera w młodym wieku i czemu akurat on? Chłopak trafiony mnóstwem nieszczęść, stracił nogi i oczy, jednak aż do samego końca pozostało mu jedno- wielkie poczucie humoru, ale i dystans do samego siebie.
 
Cesare Wright [MrMajami]
Sprawia wrażenie sympatycznego, ważne jest dla niego dobro ogółu, ale też zwierząt i istot, co w nim cenię, ogółem grzeczny chłopiec, poza tym, że wymyka się z dormitorium po ciszy nocnej, zresztą tak samo jak ja dawniej.

David Williams [SirLexPLAY]
Mówię do niego po nazwisku, ale nie robię tego dla formalności, a jedynie aby było wiadomo, że mowa o nim a nie o White'cie, lubię tego chłopca, potrafi zażartować, ale gdy jest taka potrzeba zachowuje powagę. Jest odpowiedzialnym prefektem, wydaje mi się, że kiedyś wyrośnie na ludzi.
[Obrazek: dR22Fzs.png]

Ciekawostki:
-jej ulubiony kolor to niebieski;
-w przeciwieństwie do swego brata, Egona nie boi się wampirów, wręcz przeciwnie, intryguje ją ich egzystencja i ciekawi ich fizjologia, choć z biegiem czasu jej fascynacja osłabła, traktuje je na równi ze zwyczajnymi ludźmi;
-wilkołaki podobnie jak wampiry traktuje indywidualnie, lecz można rzec, że nie uosabia ich zwierzęcej formy z ich codziennym "ja";
-interesuje się zarówno mugolską medycyną jak i magomedycyną;
-jej patronusem jest [Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą zobaczyć ten link Zarejestruj się];
-ma szarego króliczka

[Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą zobaczyć ten link Zarejestruj się]
Offline
God
Powiem ci, że



Posty: 565
Tematy: 88
Gru 2014
Ravenclaw
#2
Siostrzyczka Heart Heart Heart
Offline
PrawdziwyZiela
Streamerinho


Pracownik Hogwartu

Posty: 997
Tematy: 39
Mar 2015
353
Hufflepuff
#3
Ja jej tu chatę ogarniam a ona "Neutralna" XD Nie no spoczko! Big Grin Repka już dawno poleciała
[Obrazek: 9IWaIks.png]

[Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą zobaczyć ten link Zarejestruj się]
Offline
Schrodinger
Czarodziej



Posty: 62
Tematy: 4
Sie 2016
161
Ravenclaw
#4
fajna kuzynka, polecam ją
[Obrazek: 0c7b0737613b7d2508b8312570541e4b.jpg]
Offline
animalka
Pracownik Hogwartu


Pracownik Hogwartu

Posty: 35
Tematy: 4
Cze 2016
56
Hufflepuff
#5
Pisałam to już jakiś czas temu, ale dopiero teraz wstawiłam i dlatego miałam tam tylko tyle napisane o Lisie i jako obecną klasę podaną [1 OOC].
Offline
muzzy102
Groszek nafaszerowany emocjami



Posty: 73
Tematy: 7
Paż 2015
61
Ravenclaw
#6
Repka!
:>
"Minato and Kushina, A story of an interclan-relation, Told in less than three episodes, Still a better love story than Twilight"
Offline
animalka
Pracownik Hogwartu


Pracownik Hogwartu

Posty: 35
Tematy: 4
Cze 2016
56
Hufflepuff
#7
Refresh
Wprowadzone spore zmiany, a przy tym jest jeszcze wiele do poprawy i uaktualnienia w związku z upływem długiego czasu od ostatnich zmian.
Dodatkowo proszę o przeniesienie wątku do działu postaci dorosłych
Niedostępny
Mapi
Antychryst Alchemista


Pracownik Hogwartu

Posty: 345
Tematy: 39
Sty 2016
408
Slytherin
#8
Błagam, wyśrodkuj wszystko i usuń te wszystkie [.b][./b][.i][./i], bo to, co widać w relacjach to sodoma i gomora. Ale oprócz tego jest dość dobrze, ładne zdjęcie postaci.
[Obrazek: O8HQyiH.png]
Offline
animalka
Pracownik Hogwartu


Pracownik Hogwartu

Posty: 35
Tematy: 4
Cze 2016
56
Hufflepuff
#9
(11.03.2017 14:56)Mapi napisał(a): Błagam, wyśrodkuj wszystko i usuń te wszystkie [.b][./b][.i][./i], bo to, co widać w relacjach to sodoma i gomora. Ale oprócz tego jest dość dobrze, ładne zdjęcie postaci.

Problem w tym, że to [.b][./b][.i][./i]  pojawiły się po aktualizacji i nie były widoczne w trakcie edycji, a jedynie na podglądzie, a poprawa była niemożliwa, więc spróbuję to teraz uporządkować. No i oczywiście muszę poprawić relacja i kilka innych rzeczy, ale mam zamiar część zrobić nieco później.
Niedostępny
Mapi
Antychryst Alchemista


Pracownik Hogwartu

Posty: 345
Tematy: 39
Sty 2016
408
Slytherin
#10
(11.03.2017 15:03)animalka napisał(a):
(11.03.2017 14:56)Mapi napisał(a): Błagam, wyśrodkuj wszystko i usuń te wszystkie [.b][./b][.i][./i], bo to, co widać w relacjach to sodoma i gomora. Ale oprócz tego jest dość dobrze, ładne zdjęcie postaci.

Problem w tym, że to [.b][./b][.i][./i]  pojawiły się po aktualizacji i nie były widoczne w trakcie edycji, a jedynie na podglądzie, a poprawa była niemożliwa, więc spróbuję to teraz uporządkować. No i oczywiście muszę poprawić relacja i kilka innych rzeczy, ale mam zamiar część zrobić nieco później.

Zaznacz cały tekst i wciśnij "Usuń Formatowanie", a następnie wszystkie pogrubienia, kursywy itd. wstaw na nowo.
[Obrazek: O8HQyiH.png]



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten temat 1 gości



Polskie tłumaczenie © 2007-2017 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2017 MyBB Group.
Theme by XSTYLED modified by Hapel Dev Team © 2015-2017.