Witaj!

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zaakceptowane Podanie na Dorosłego
Offline
Xaroyu
Sprzedawca Gazet



Posty: 95
Tematy: 10
Sie 2015
94
Ravenclaw
#1
Imię i nazwisko: Solomon Yrell

Data i miejsce urodzenia:  17.01.2013 Iverness, Szkocja

Status krwi: 100%

Historia postaci:
Solomon na świat przybył w Iverness, jako kolejne dziecko Timerina i Samanthy Yrell. Od samego początku ciągnęło go do książek, aby to bardziej poznać świat magii. W sumie, oprócz częstych sprzeczek z rodzeństwem właśnie nauka najlepiej mu wychodziła. Oczywiście nauka nie wszystkich przedmiotów, przede wszystkim od samego początku wykazywał szczególne predyspozycje do najbardziej praktycznej części świata magii - Zaklęć i Uroków, jak i wszystkiego co z tym powiązane. Od samego początku zainteresowany każdą, ale to każdą dziedziną magii ubłagam rodziców na naukę w Durmstrangu. Nie przestraszyły go opowieści o rygorze i surowej dyscyplinie, chłopca kusiła przede wszystkim wizja nauki czarnej magii. I tak mijało mu spokojnie dzieciństwo, bez większych problemów. Raz jeden nawet braciszek zabrał mu książkę, wmawiając, że czytanie tych bzdur jest niemęskie, jednak wyraźnie zdenerwowany Solomon szybko i niekontrolowanie "przylewitował" książkę do swoich dłoni. No i w końcu nadszedł ostatni dzień wakacji, który minął chłopcu na pakowaniu swoich kufrów. Oczywiście większość miejsca w nich zajmowały książki traktujące o magii. W szkole polubił najbardziej przedmioty typowo praktyczne, czyli zaklęcia i uroki, czarną magię, białą magię. I na tych przedmiotach skupił się najbardziej, doskonaląc swoje umiejętności. Oczywiście nie sprawiał on problemów, głównie przez zdyscyplinowanie. Sam nie miał też zbyt wielu znajomych, co najwyżej grupkę zaufanych przyjaciół, ot po prostu wolał spędzić czas pożytecznie, czyli na nauce. W ten sposób mijały mu te lata szkolne, po których za bardzo nie wiedział co ze sobą zrobić. Wrócił więc do swojej ojczyzny, bogatszy o nowe umiejętności jak i doświadczenia życiowe. Nauczył się najpierw poprawnie latać na miotle, gdyż zbyt dobrze mu to w okresie szkolnym nie wychodziło. A po nauce latania przyszedł czas na deportację, co wychodziło mu już o wiele lepiej i szybciej przyswoił sobie sztukę zjawiania się i znikania. W międzyczasie poznał też swoją pierwszą miłość, która o dziwo nazywała się tak samo jak jego matka - Samantha. Tak właśnie minęły kolejne lata, a w międzyczasie pojawiła się pierwsza córeczka Solomona, którą nazwał Melanie. W końcu nieco znudzony powziął decyzję o dalszym rozwoju swoich zainteresowań. Za cel obrał sobie afrykańskie plemiona praktykujące Voodoo. I tak po raz kolejny spakował najpotrzebniejsze rzeczy wyruszając na "Czarny Kontynent", z którego powrócił po pewnym czasie do domu.  

Wygląd postaci: 
Widząc Solomona z daleka możemy ujrzeć zarys wysokiego mężczyzny, o nieco dłuższych jak na płeć męską włosach. Wszystko staje się wyraźniejsze gdy podejdziemy już bliżej. Od razu możemy określić jego wiek na około czterdziestkę, mimo tego, że dosyć dobrze się trzyma. Zacznijmy może od góry... z bliska widać, że włosy są ślicznie i schludnie ułożone, o kolorze można by powiedzieć prawie czarnym. Mimo swojego wieku nie są zauważalne żadne oznaki łysienia. Następnie oczy, jasnoniebieskie jak czyste niebo. Same rysy twarzy dosyć mocno zaostrzone, a nos i uszy niezbyt duże. Często przez zapominalstwo buźkę Yrella zdobi kilkudniowy zarost, jednak nigdy nie przeradza się on w coś co możemy już podpiąć pod brodę. Idąc dalej rysuje się jego sylwetka. Solomon mimo lat spędzonych w Durmstrangu nie jest jakoś świetnie umięśniony, ot normalnie zbudowany. Po prostu przez lata spędzone przy książkach to co nabrał w szkole z biegiem czasu przeminęło. Jeśli chodzi o ubiór po prostu preferuje on luźne szaty, niezbyt bogato zdobione. Odstępuje on od typowych mugolskich ubrań, jednak nie do końca ich unika. Po prostu jest dumny z tego, że otrzymał dar magii i sądzi, ze szaty lepiej podkreślają ten status. 

Cechy charakteru: 
Na pierwszy rzut oka Solomon wydaje się być przyjaznym i miłym człowiekiem. No i w sumie tak jest, jednak nie do końca. Największą miłością obdarzył on swoją rodzinę, a w szczególności córeczkę Melanie. Niezwykle trudno było mu się z nimi wszystkimi rozstać przed wyjazdem do Afryki, jednak zrobił to mimo wszystko aby móc dalej się rozwijać. Oczywiście związane jest to z jego zainteresowaniami, czyli przede wszystkim zaklęciami i nieco luźniejszym hobby - polityką i historią. O tych dwóch ostatnich naprawdę uwielbia rozmawiać z innymi, jednak tylko wtedy, gdy jego rozmówca ma o tym jakiekolwiek pojęcie. Mężczyznę można nazwać indywidualistą, wiele rzeczy robi sam i bez niczyjej pomocy, jednak gdy zajdzie potrzeba z miłą chęcią przyjmie pomocną dłoń. Oczywiście kiedy ktoś mu w czymś pomoże - na sto procent Solomon w bliskiej przyszłości odwdzięczy się. Stosunkowo łatwo jest go wyburzyć z równowagi, wystarczy tylko obrazić lub zagrozić jego rodzinie. A wtedy naprawdę nie wiadomo jak gwałtownie zareaguje, wszystko to będzie zależało od przewinienia delikwenta. Jeśli chodzi o resztę spraw to woli się nie dać sprowokować i nie wtrącać w konflikty innych. No właśnie - konflikty innych. Otóż zawsze zachowuje on neutralność, a przynajmniej do takiego momentu w którym można ją zachować. Gdy już do takiego czegoś dojdzie to najzwyczajniej w świecie dosyć długo zacznie się zastanawiać który wybór jest lepszy, po czym go oczywiście podejmie, starając się aby obie strony ucierpiały jak najmniej. Strasznie szybko uczy się nowych rzeczy, jednak warunek jest prosty - rzeczy te muszą wiązać się w jakikolwiek sposób z magią. Samo słowo magia wywołuje w nim pozytywne odczucia, jest on po prostu bardzo dumny z możliwości korzystania z tego daru. Oczywiście nie uważa mugoli za gorszych, jednak nie ukrywa, że wolałby nie mieć z nimi nic wspólnego. I tak rysuje się sylwetka człowieka o dosyć szerokiej wiedzy o magii, lubiącego porozmawiać ze znajomymi o polityce... no i oczywiście broniącego dobrego imienia rodziny, bo przecież to jest najważniejsze w życiu! 

Wyniki z OWuTeM-ów:

Astronomia – T
Eliksiry – O
Historia Magii –T
Językoznawstwo – T
Latanie –O
Numerologia –T
Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami – N
Obrona Przed Czarną Magią – PO
Smokologia – T
Starożytne Runy – O
Transmutacja –  Z
Wróżbiastwo – T
Zaklęcia i Uroki – PO
Zielarstwo – T

Skąd dowiedziałeś się o serwerze?

Jeśli dobrze pamiętam to z youtube, bądź wyszukałem w google.
Co to jest IC i jak je zapisujemy?
IC jest to z angielskiego In character. Są to po prostu kwestie które mówi nasza postać. Zapisujemy je normalnie, bez 
żadnych nawiasów. No chyba, że musimy napisać akcję czynności, wtedy zapisujemy to w gwiazdkach. 

Co to jest OOC i jak je zapisujemy?
OOC z angielskiego oznacza Out of character. Są to kwestie które wypowiadamy my a nie nasza postać. Zapisywane w nawiasach. 

Napisz akcję, w której twoja postać porządkuje strych w swoim domu i napotyka się na pamiątkę z 
czasów szkolnych.
*Powolnym krokiem udał się w kierunku strychu, otworzył drzwi które nieco zaskrzypiały i rozejrzał się.*
I znów to lenistwo... jak muszę w końcu zacząć więcej przyłożyć się do tego sprzątania. Eh... gdyby tylko mieć skrzata...no wiedziałem, że o czymś zapomniałem!
*Szybko zbiegł po schodach na dół. Zabrał leżącą obok drzwi wejściowych miotłę i szmatkę, zawrócił i po raz drugi znalazł się na strychu*
No dobra... lecimy z tym. 
*Machnął różdżką a miotła i szmatka same zaczęły sprzątać pomieszczenie. Sam Solomon rozejrzał się po strychu po czym jego wzrok powędrował w jedno miejsce i zatrzymał się na zakurzonym drewnianym pudełeczku z metalowymi zdobieniami. Mężczyzna podszedł i otworzył pudełko, w której znajdowały się trzy złamane różdżki.*
I wracają te wspomnienia...
*Wyjął z pudełka złamaną w pół różdżkę wykonaną z drewna wiśniowego*
A to Ci dopiero... to wtedy gdy po raz pierwszy trenowałem Leviosę... eh, ten kamień. Pamiętam dokładnie ten błąd. Próbowałem podtrzymać cegłówkę zbyt blisko siebie... w efekcie spadła łamiąc przy okazji różdżkę. Dobrze, że na łeb mi nie spadła.
*Odłożył starannie do pudła i wyjął kolejną, starannie wyrzeźbioną.*
Tak... ta była moja ulubiona. Nawet zbyt ulubiona... pamiętam jakby to było wczoraj, za bardzo zakozaczyłem do tego Matt'a. No może nie tyle co zakozaczyłem co po prostu pomyliłem. Nie dość, że zarobiłem na sam koniec w pysk to jeszcze złamał mi ją... a szkoda, szkoda. 
*Z widocznym już uśmiechem na twarzy odłożył kolejną i wyjął następną, przecięta w trzech miejscach* 
A to... tak. Lekcja z tymi zwierzakami, nim się obejrzałem to znalazłem to kilkanaście metrów dalej, zniszczoną... a w sumie, ta się jakoś super nie spisywała. 
*Odłożył ostatnią różdżkę i zamknął pudełko po czym rozejrzał się po pomieszczeniu, które już było czyściutkie* 
No... szybko to minęło. 



Czy przeczytałeś regulamin?
Oczywiście!

Składając podanie, akceptuję regulaminy serwera Hapel.pl i zobowiązuje się do ich przestrzegania.
Offline
iLavender
Wiedźma


Weryfikator Podań

Posty: 256
Tematy: 19
Lip 2015
82
#2
Zaakceptowane



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten temat 1 gości



Polskie tłumaczenie © 2007-2016 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2016 MyBB Group.
Theme by XSTYLED modified by Hapel Dev Team © 2015-2016.