Witaj!

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Yward Yrell [Ucz1]
Offline
Celephias
C E L E P H V I S



Posty: 5
Tematy: 2
Oct 2016
11
Ravenclaw
#1
[Obrazek: CBYLSE9h.jpg]
Yward Yrell

Data urodzenia:
04.06.20392040r.

Czystość krwi: 
100%

Przynależność rasowa lub etniczna:
Europejczyk

Miejsce urodzenia:
Maroko

Aktualne miejsce zamieszkania:
Dormitorium Ravenclaw'u

Obecnie jest na roku:
4 [OOC: 2]

Dom w Hogwarcie:
Ravenclaw

Zdjęcie postaci:


Opis wyglądu postaci: 
Mierzy 173 centymetrów i waży około 70 kilogramów. Dość wysportowanej postury- w wolnym czasie nie było innych atrakcji niż latanie za piłką. Brunet o długinch  włosach, jednak na tyle długich, że spokojnie je zaczesuje do tyłu. Oczy ma piwne, zawsze przekrwione. Nos lekko zgarbiony a uszy z lekka odstające. Szczęka powoli zarysowuje się w smukły kształt, kości policzkowe również są coraz bardziej widoczne. Na ciele już w tak młodym wieku ma liczne tatuaże (amatorskie)  symboli plemienia z którego wywodzi się jego były opiekun.
Cechy charakteru postaci: 
Yward jest dzieckiem które można nazwać spokojnie megalomanem.  Zawsze uważa, że to on ma rację i każdy kto uważa inaczej jest jemu niczym robak tuż przed zdeptaniem. Na co dzień kieruje się emocjami. Często ma głowę w chmurach i duma spory kawał czasu odrywając się od rzeczywistości, dołączając tym samym do Morfeusza. Kiedy jednak wymagana jest od niego wiedza z danego przedmiotu, zapomina o jego melancholijnych przemyśleniach i skupia się na rzeczywistości.  Prócz tego co czuje( wygląda najczęściej jakby za czymś tęsknił) uważa, że bez wiedzy człowiek nie byłby człowiekiem i nie boi się używać rozumu w różnych dziedzinach nauki co idzie mu wręcz wspaniale.  Do bliźnich jest miły, stara się unikać tych co mu zawadzają a jeśli ktoś bardzo mu popadnie to stara się go pozbyć.  Na jego charakter miała wpływ również i szkoła do której chodził.  Tam czarnoskórzy nauczyciele w większości byli rasistami a, że jako jedyny był biały to wyżywali się na nim bijąc to go kijem etc. Jednak nigdy nie zatrzymali u niego pragnienia wiedzy, zawsze łaknął i łaknie dowiedzieć się, poznać, nauczyć się jak najwięcej.  Wiedza dawała mu motywację do tego, aby w przyszłości spotkać się z ojcem i choć żył w Afryce wśród patologii to chce dorównać rodzicom wiedzą.
Historia: 
*Po otworzeniu strony księga przybrała postać białej cieczy, która po chwili zmieniła się w lewitującą i gadającą czaszkę*
[Obrazek: 63bd71fc80e0929fd045ab130472fe2e.gif]
Cześć! Jeśli znalazłeś mój pamiętnik wiedz, że to jest cholernie męska rzecz spisywać swoje przeżycia!
A tak poważnie to z nudów to robię... Zacznę od początku, początków.

Urodziłem się w Maroko.. Sam dokładnie nie wiem gdzie ale wmawiano mi później, że byłem synem dwojga archeologów. Było to rzecz jasna kłamstwem gdyż moimi rodzicami byli turyści. Solomon oraz Samantha Yrell. Chcąc, nie chcąc musiałem udawać, że ich nie znam. Czemu? Mając dziewięć lat wyjechaliśmy do RPA gdzie zgubiłem się. Miałem ze sobą tylko szmacianą lalkę kiedy znalazł mnie wysoki czarnoskóry mężczyzna. Pamiętam też, że złapał mnie za rękę i zaoferował pomoc. Dalej jednak wszystkiego nie pamiętam.. Jakby przez mgłę. Słyszałem własne dziecięce krzyki oraz otwierające się drzwi. Po pokoju rozbłysło się zielone światło i obudziłem się w łóżku którego wcześniej na oczy nie widziałem. Zacząłem się rozglądać aż zobaczyłem czarnoskórego, zgarbionego starca z brodą do pasa i chodzącego przy lasce.  Przedstawił mi się jako Ras'in i powiedział, że się mną zaopiekuje. Przystałem na to bo nie miałem innego wyjścia, byłem sam.  Oczywiście pomagał mi w szukaniu moich rodziców lecz daremnie. W sumie.. W sumie był mi jak ojciec w pewnym sensie. Opiekował się mną i bawił się ze mną. Na ulicach miast i wiosek udawał wielkiego mędrca który jest dla wszystkich zimny jak lód. 
*Czaszka zaśmiała się krótko*
W domu zaś był najmilszym człowiekiem jakiego znałem. Co sobotę odprawialiśmy dziwne rytuały gdzie wstępowaliśmy w stan ukojenia... Zrobił mi nawet tatuaże jego plemienia! Wracając. Pewnego razu kiedy wracałem z zakupów na sobotni rytuał spotkałem pewnego nieznajomego który pośpiesznie chciał pozbyć się trzech wysuszonych ludzkich głów i wcisnął mi je do plecaka. Kiedy po krótkiej wymianie zdań przedstawiłem się, nieznajomy  uciekł i zniknął po chwili na moich oczach. Tak po prostu. Teraz już wiem, że to była deportacja.
Zdegustowany wróciłem do domu i nie wypakowałem głów z plecaka. Zaczęliśmy odprawiać rytuał. Było jednak coś nie tak. Ras'in przyglądał mi się ciągle aż nagle wstał i wyjął nóż idąc w moją stronę jakby obłąkany. Przestraszony pobiegłem w kąt aż tu nagle! Drzwi od chaty z impetem wbiły się w ścianę naprzeciwko wejścia. W futrynie stanął On-Mój tata! Miał na sobie biały t-shirt z napisem "Magiczny Alibaba". Machnął różdżką i posłał Ras'ina do groby. Dalej ponownie jakby mgła i jestem w Wielkiej Sali gdzie uwaga.... Tiara przydzieliłam mnie do domu Roweny Ravenclaw! Cały rok przesiedziałem z moimi przyjaciółmi którymi były głowy. Nazwałem je Fred, Loyd oraz Allyson. Pomagali mi w trudnych decyzjach i nie tylko. Rok minął równie szybko co się zaczął, poznałem wiele nowych osób no i już musiałem pisać egzaminy. Uważam, że poszły mi dobrze i już jutro zasiadam w Wielkiej sali na zakończeniu roku!

Wakacje:
*Ponownie powstała czaszka zaczęła jakby kaszleć*
Znów mnie otworzyłeś? Chce Ci się tego słuchać? No dobrze!

Wakacje... Ten piękny okres po napisanych egzaminach...Czułem się jakbym uciekł z samego Alcatraz!
Pod bramą czekał na mnie tato, zabrał mnie do swojego lokalu gdzie mieszkałem na zapleczu. Dzień w dzień chodziłem nad rzekę aby wsłuchać się w śpiew ptaków i szum wody. Wiatr który przeczesywał źdźbła trawy oraz moje włosy był równie kojący co kostka lodu na oparzeniu. Pewnego poranka, kiedy ponownie medytowałem nad rzeczką zobaczyłem małą sylwetkę. Była to dziewczynka zbierająca kwiatki po drugiej stronie rzeki. Widziałem już ją w szkole jednak.... Tu z kwiatami we włosach i w towarzystwie paru zwierząt domowych wyglądała jakby była duchem pobliskich lasów. Pięknem dorównywała wilom, włosy falowały na wietrze, a jej oczy... Właśnie. Jej oczy były przepiękne. Jedno różniące się od drugiego a równie piękne. Nawet nie określę co czułem w sobie kiedy pewnego razy na mnie spojrzała. Głupi zamknąłem oczy i udałem, że medytuję. Jednak wnioskując po jej chichocie oraz po tym, że się przedstawiła odniosłem wrażenie, że zauważyła to. A na imię miała Ruth! Wieczorami wracałem do miejsca w którym śpię i tam przy małym biurku i lampie naftowej rozmawiam z moimi przyjaciółmi. Loyd'em, Fred'em oraz Allyson. Opowiadałem im co noc o pięknej dziewczynce a oni radzili mi abym z nią porozmawiał. Jednak....brakowało mi odwagi..

Rodzina: 
Solomon Yrell [Solomon]- Ojciec

Samantha Yrell [NPC]- Matka

Melanie Yrell [Arventh]- Siostra

Timerin Yrell [NPC]- Dziadek 

Samantha Yrell [NPC]- Babka 

Lisa Yrell [PrawdziwyZiela]- Siostra cioteczna

Morgan Yrell [NPC]- Wuj

Timerin Yrell jr. [Hebanisko]- Wuj

Stella White [Stella]- Ciotka

Cesare Yrell [Schrodinger]- Brat cioteczny

Arthas Yrell [Arthas]- Brat cioteczny

Harry Yrell [Roshrosh]- Brat cioteczny

Darel Yrell [Xaroyu]- Brat cioteczny 

Donovan Yrell [Mapicch]- Wuj

Pill Yrell [Pill]- Kuzynka

Devon Yrell [Heban]- Wuj

Egon Fritz [Hrabia]- Kuzyn

Hugon Fritz [niemiecman]- Kuzyn

Saigon Fritz [Saigon]- Kuzyn

Luiza Fritz [animalka]- Kuzynka

Dean Villers [MarC]- Kuzyn

Yrell, White, Fritz, Villers

Relacje: 

Solomon Yrell [Solomon]- Najlepszy tato o jakim mógłby marzyć. Gdy chwali syna to Yward od razu się uśmiecha.

Lisa Yrell [PrawdzwyZiela]- Dość sympatyczna osoba ale wkurza go jej małpi rozum przy jakimś nastolatku z blizną.

Stella White [Stella]- Bardzo miła osoba.

Harry Yrell [Roshrosh]- Dość ....zniewieściały?

Darel Yrell/Shao Eld [Xaroyu]- Najlepszy kuzyn! Uważa, że jest to bardzo mądra i silna osoba.

Angelika Bigam [Anggi]- Pierwsza poznana osoba przez Ywarda. Lubi so much.

Vanessa Maxim [Mirinda]- Yward dostaje przy niej kociego rozumu. Tongue

Samuela Lavenhart [Samuela]- Całkiem sympatyczna koleżanka.


Ciekawostki: 
△⃒⃘ Jestem pasjonatem kultury afrykańskiej!
△⃒⃘ Myślicie, że to wy jesteście dziwaczni? Ha! Patrzcie co jest moim boginem!
△⃒⃘ Szyję laleczki "voodoo" oraz interesuję się rytuałami z tym związanymi.
△⃒⃘ Pewnie zastanawiacie się co jakie zwierze będzie moim patronusem. Odpowiedź to:
Żółw skórzasty

 
 
△⃒⃘ Mam trzy wysuszone głowy ludzkie które nosi w torbie i nazwałem je: Loyd, Fred oraz Allyson
△⃒⃘ Często lubię malować sobie twarz wzorami plemienia Ras'ina!
△⃒⃘ Co jest dziwnego w tym, że mam masę igieł w torbie? Nie wiem o co tym ludziom chodzi....
△⃒⃘ W szkole mówią na mnie "Igrek".. Ciekawe czemu... Hehs
△⃒⃘ Posiadam żółwia którego dostałem w wakacje od taty.  Jest zaczarowany i to mój nowy przyjaciel na którym często siedzę. 
△⃒⃘Oceny:

(Jest to dopiero zalążek karty postaci która w najbliższym czasie będzie się rozwijać)
Offline
Mapi
Mapy Apodyktyczny Pies Irracjonalista


Pracownik Hogwartu

Posty: 192
Tematy: 23
Jan 2016
139
Slytherin
#2
Dałbym repke, ale przekręciłeś mój nick, więc możesz tylko pomarzyć ;-;
Takie tam z milionowego TrawaBana.


[Obrazek: vzF2wp7.png]
Offline
Anggi
Czarodziej



Posty: 7
Tematy: 2
Dec 2015
0
#3
Jak mogłeś przekształcić moje nazwisko XD
Offline
Veniqui
Ćmy wyżarły mi wątrobę. A serce mole.



Posty: 206
Tematy: 12
Dec 2015
202
Slytherin
#4
W sumie to ładna i czytelna.
[Obrazek: giphy.gif]
Offline
Celephias
C E L E P H V I S



Posty: 5
Tematy: 2
Oct 2016
11
Ravenclaw
#5
~AKTUALIZACJA~
Shy
Niedostępny
zappersugar
Królowa Kotów



Posty: 967
Tematy: 21
Dec 2014
369
Ravenclaw
#6
Czuję, że będę kolejną wysuszoną głową ale i tak supi! Cudownie, słodko, romantycznie! Pięknie no :')
·٠●Hi hi hi●٠·
[Obrazek: tumblr_o9ix1epdfC1toxpnto1_500.gif]
Offline
Celephias
C E L E P H V I S



Posty: 5
Tematy: 2
Oct 2016
11
Ravenclaw
#7
Aktualizacja ciekawostek oraz szczegółów dotyczących wyglądu karty Smile 



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten temat 1 gości



Polskie tłumaczenie © 2007-2016 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2016 MyBB Group.
Theme by XSTYLED modified by Hapel Dev Team © 2015-2016.