Witaj!

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Odrzucone Podanie na Dorosłego
Offline
Anias
Czarodziej



Posty: 2
Tematy: 1
Nov 2016
0
#1
Imię i nazwisko: Anias Enrique

Data i miejsce urodzenia: **45 Haplowych lat temu** Hiszpania - Sewilla

Status krwi: 75%

Historia postaci:

Narodziny:
 
Kolejny słoneczny dzień, najlepszy a zarazem najgorszy. W najbardziej tajemniczym domu w Hiszpanii, rozpoczęły się krzyki. Małżeństwo Enrique, mają dziecko! Już jedną nogą na tym świecie, a jednak tak długa droga przed nim.
– Szybko! Chodź tutaj! – Zawołała kobieta
- Ależ co się dzieje?! Pracuję moja droga – Odrzekł mężczyzna
- Rodzę! RODZĘ SŁYSZYSZ?! – gdy ten usłyszał tą wiadomość, od razu postanowił zainterweniować.
-Kluczyki! Gdzie są klucze od samochodu?!! - Bardzo podniecony, jak i zestresowany – Nie mogę ich znaleźć!
- Są w salonie! – Odrzekła , w ten sam czas mężczyzna jak z bicza strzelił pobiegł do salonu, chwycił klucze niczym głodny lew mięso, i zabrał swoją żonę czym prędzej do pobliskiego szpitala. Tam niestety, nie mógł być na porodzie, musiał wypełnić wszelkie ważne papiery. Jedyne co wtedy słyszał to krzyki kobiety którą kocha, ale nie może jej pomóc. Zrozpaczony jak najszybciej starał się wypisać dokumenty. W ten czas na świecie pojawił się mały Anias.
 
Dzieciństwo

Anias miał bardzo spokojne dzieciństwo. Wychowywany był twardą ręką, aczkolwiek nigdy nie został uderzony. Rósł stosunkowo szybko, wraz z tym rozwijał się. Od najmłodszych lat przywiązywał uwagę do wyglądu. Gdy Anias miał dwa lata przeprowadzili się do Wielkiej Brytanii, i zamieszkali w Hogsmeade. W trakcie jednego śniadania, rodzice rozmawiając z Aniasem bardzo go zdenerwowali, w tym samym momencie dzbanek z gorącą herbatą wystrzelił w powietrze. Wtedy rodzice już byli pewni, że mają syna czarodzieja, wcześniej nawet o tym Aniasowi nie wspominali. Od wtedy zmienił mu się pogląd na świat zaczął bardziej myśleć w przyszłość. Nie mógł się doczekać 11 urodzin. Tak więc gdy one nadeszły, przyleciała do niego biała sowa z listem w dziobie. Ten szybko go zabrał i pobiegł z nim do rodziców. Razem go odczytali, i na następny dzień poszli na ulicę pokątną zakupić potrzebne rzeczy. Tam Anias kupił swoją pierwszą różdżkę którą obiecał nie zgubić, bądź złamać przez całe życie. Pierwszego września, wraz z rodziną wbiegli na peron 9¾. Tam Anias wszedł do pociągu, i rozpoczęła się jego przygoda w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.

Lata szkoły

Anias wkraczając w progi magicznej szkoły rozdziawił usta nie dowierzając wielkości i konstrukcji zamku, w którym miał spędzić część życia z krótkimi przerwami. Po chwili wędrówki przez marmurowe schody, dziedziniec główny wraz z swoją nową klasą żwawym krokiem weszli do Wielkiej Sali, w której jak dowiedział się później odbywały się ważne ceremonie, m.in. rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego. Zauważyli, że uczniowie starszego roku siedzieli już przy stołach z czerwonym, żółtym, zielonym i niebieskim oznaczeniem poszczególnych domów, które według Wice Dyrektora zastępują rodziny podczas pobytu w internacie. Dowiedzieli się również, że w międzyczasie mogą zdobywać lub tracić punkty dla swoich domów, co w sumie pod koniec roku domowi z największą sumą równało się pucharem domu. Wszyscy po kolei z listy uporządkowanej prawdopodobnie alfabetycznie siadali na drewnianym taborecie, po czym jeden z członków kadry szkoły nakładali delikwentowi tiarę z wysokim czubkiem, która przydzielała do jednego z czterech hogwarckich domów. W końcu przyszła kolej na Anias`a, który przerażony siadł na stołku i oczekiwał na rozwój wydarzeń. Jeden z nauczycieli nałożył mu na głowę tiarę przydziału, która po chwili namysłu odrzekła:
- Hmmm… Myślę, że Twoje cechy jednogłośnie wskazują…. Dom Helgi Hufflepuff! Bądź dumny z siebie młodzieńcze, dom Helgi jest najprzyjaźniejszym dla wszystkich domem i cieszy się dobrą reputacją, mimo tego, że nie są zbyt tęgi w nauce..
- Pff… Dumny.. *Mruknął pod nosem, po czym wstał ze stołka i usiadł do stołu pucho nów*
Tamci wiwatowali, ciesząc się, że ich dom zwiększy swoją populację przynajmniej o tych kilku nowych uczniów. Wyczerpany podróżą chłopak wraz z pucho nami ruszył w stronę dormitorium, gdzie prefekt wypowiedział hasło, a reszta weszła do środka. Domownicy rozeszli się po krótkim spotkaniu do swoich sypialń i klapnęli na materacach łóżek. Następnego poranka Anevis wstał z łoża i wszedł do toalety, gdzie umył twarz, dosłownie wskoczył pod prysznic, ubrał się i wyszedł z pokoju wspólnego wchodząc z powrotem do Wielkiej Sali, gdzie jak się okazuje odbywają się również wspólne śniadania, obiady i kolacje. Posiłki przygotowywały skrzaty, które ciężko pracowały w kuchni, znajdującej się nieopodal dormitorium Hufflepuffu. Na śniadanie zjadł sobie pancake’a i wypił nektar pomarańczowy. Kilka godzin później odbyła się pierwsza w semestrze lekcja Obrony Przed Czarną Magią, na której oczywiście jak to na pierwszej lekcji zapoznali się z przedmiotowym systemem oceniania i wprowadzenie do przedmiotu. Dzień w dzień nudne lekcje, aż zleciała mu połowa życia szkolnego. W drugiej zaś poznał fantastyczną dziewczynę, która od razu mu się spodobała i zakochał się w niej. Mieli ze sobą dużo wspólnego, jednak od czasu do czasu kłócili się o to i owo. Lekcje, życie miłosne z ukochaną i tak na zmianę przeplatane jakimiś konfliktami z rówieśnikami, to wszystko z jego szkolnego życia. Przez wszystkie lata przyjaźnił się również z Peterem, który wspierał go w trudnych sytuacjach i na odwrót. Byli dla siebie jak bracia, to była prawdziwa przyjaźń jaka zdarza się raz na wiele wieków.
 
Dorosłość

Anias po zakończeniu roku szkolnego i jednocześnie melancholijnego pobytu w Hogwarcie ciągle uważał, że życie to tak naprawdę chwia. Jeszcze niedawno po raz pierwszy przekroczył próg zamku, a dzisiaj- opuścił go na zawsze. Czy jeszcze kiedykolwiek tam wróci? Chociaż jako jakiś zwykły woźny czy bibliotekarz… Zawsze nad tym rozmyślał. A może by tak ukończył jakieś studia i został nauczycielem, zarabiałby duże pieniądze, miałby wysoką emeryturę- te myśli nękały go codziennie. Wkrótce zaczął rozglądać się za jakąś pracą. Pierwsza myśl, jaka mu wpadła do głowy, to praca w Ministerstwie Magii, a dokładniej w Departamencie Magicznych Gier i Sportów. Uważał, że zawsze był „rozrywkowym chłopakiem”, więc ta praca byłaby dla niego wręcz idealna. Tak więc złożył po   danie, rozpisując się i starannie dobierając słowa. Po tygodniu oczekiwania na wiadomość zwrotną, otrzymał odpowiedź od ówczesnego dyrektora działu. Niestety został odrzucony ze względu na wiek, bo w sumie dopiero co skończył szkołę, nie ma najmniejszego pojęcia o życiu i ma pracować w jednym z najważniejszych placówek w całym świecie magii. Powtórnie więc zaczął polować na okazje zatrudnienia. Szukał po ogłoszeniach, pisał listy jednak bezskutecznie. Nie spodziewał się jednak, że jego starania znaczą cokolwiek. Po jakimś czasie napotkał przed trzema miotłami wyglądającego na około 35 lat faceta, lekko podpitego, który szturchnął Aniasa w ramię i odezwał się poważnym tonem:
- Nie szukasz przypadkiem pracy młodzieńcze?
Zdziwiony Anias wybałuszył oczy, zdziwiony, że role się zamieniły. Ktoś szukał osoby do pracy, a nie na odwrót, wydało mu się to trochę dziwne.
- No szukam.. A co?
Mężczyzna wstał z krzesła, zasunął je, po czym wraz z Aniasem przeszedł do ciemnej, odludnej uliczki, gdzie zaczęli konwersację.
- To.. Co z tą pracą, proszę pana?
- Tak więc.. Szukam osób do pewnej organizacji przestępczej. Wysoko płacę, dobre warunki pracy, miła atmosfera.
- Znaczy… Ja wolałbym coś legalnego.. Nie przywykłem do łamania reguł, prawa.
- Pfff… Legalista się znalazł.
Anias obrócił się na pięcie i już zmierzał w stronę pubu, gdy po chwili poczuł na swoim ramieniu laskę. Obrócił się o 180o i warknął:
- Nie wyraziłem się jasno?!
Facet był wyraźnie podenerwowany, ale starał się to ukryć.
- Dobrze. Spróbuję znaleźć Ci coś bardziej legalnego. Nie wiem no.. Chcesz się zajmować fałszowaniem papierów, to już chyba najmniej złe jakie może być.
- Nie, naprawdę dziękuję, znajdę sobie coś w stu procentach zgodnego z prawem, do widzenia.
Facio mruknął coś pod nosem, coś w rodzaju jakby rzucał zaklęcie używając cichej magii. Anias obojętnym krokiem ruszył do baru. Nie jest on z natury kapusiem, dlatego nawet nie przeszło mu przez myśl, aby naskarżyć odpowiednim władzom o zachowaniu przestępcy. Nie przerywał nadal poszukiwań chociaż drobnej fuchy. Wkrótce otrzymał odpowiedź od dyrektora Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, iż przyjęty zostanie na okres próbny. Bardzo się z tego powodu ucieszył, prawo to przecież jego mocna strona. Dokładnie 2 dni później wybrał się na pierwszy dzień do pracy i wszedł do gabinetu dyrektora, aby objaśnić parę spraw. Ku zdziwieniu zauważył tam spotkanego wcześniej przestępcę siedzącego na fotelu, który przemówił:
- Zdziwiony, co?
- Noo.. I to bardzo. Pan tu się włamał, zgadza się?
- Nie… *Pokręcił głową* Jestem dyrektorem departamentu przestrzegania prawa czarodziejów. Ta akcja przed trzema miotłami. To był test dla Ciebie, gdybyś mi wtedy uległ. No nie oszukujmy się, nie dostałbyś tej roboty. A tak? Nie mam żadnych przeciwwskazań do zatrudnienia Cię, chłopcze.
- Jestem pozytywnie zszokowany *Uśmiechnął się*.
- Jesteś młodym człowiekiem, żądnym wiedzy, musisz się uczyć od mądrzejszych, dlatego przyjmuję Cię na ten okres próbny. Każdy za czasów mojej kadencji zaczynał, zaczyna i będzie zaczynał w taki właśnie specyficzny sposób.
- Oczywiście przyjmuję tę ofertę i chciałbym zacząć już dzisiaj, jeśli pan pozwoli.
- Ależ bardzo proszę *Z szuflady biurka wyjął srebrny kluczyk, który mu wręczył* Oto klucz do pańskiego gabinetu panie Enrique.
- Dziękuję bardzo *Uśmiechnął się i z poważną miną wyszedł z gabinetu*
Anias przez cały dzień cieszył się z tego, że nie jest podatny na sugestie i woli być legalistą niż jakimś złodziejem, mordercą lub po prostu przestępcą. Już pierwszego dnia w pracy okazał się osobą bardzo pracowitą i oczywiście po 2 tygodniach okresu próbnego dostał się na posadę sekretarza departamentu. Sumiennie wywiązywał się ze swoich obowiązków, a dyrektor wciąż go chwalił, nie było dnia, kiedy go skrzyczał za niekompetentność. Wkrótce później, gdy kariera zajęła znaczącą pozycję w jego życiu zaczął budować swoje życie prywatne. Wraz ze swoją ukochaną wzięli ślub, wyprawili huczne wesele i żyli razem długo i szczęśliwie. Wkrótce okazało się, że jego żona jest w ciąży. To był dla nich szok, ale i jednocześnie radość! Cieszyli się, że wspólnie przedłużą o pokolenie Enrique’ów. Dziewięć miesięcy później urodziła się im córka. Nazwali ją Angela. Opiekowali się ją najlepiej jak potrafili, jednak po pewnym czasie między Aniasem a matką Angeli uczucie się wyczerpało, a na dodatek matce zaczęło coś „odwalać”. Niedługo później rozwiedli się, a Angela to negatywnie przeżyła. . Po rozwodzie, Anias wpadł w depresję, nie opiekował się córką, nic go nie interesowało. Gdy tylko miał okazję pił. Wracał do domu pijany, zazwyczaj ubrany „na opak”. Uciekał od rzeczywistości. Nie potrafił dojść do siebie. Po kilku dniach spróbował nawet narkotyków. Gdy brakowało mu pieniędzy żebrał, aż w końcu przejrzał na oczy i zrozumiał, że tak nie można żyć. Próbował naprawić wszystko co zepsuł. Zmienił się, na bardzo nadopiekuńczego ojca. Rozpieszczał Angele, i spełniał jej wszystkie zachcianki. Była żona Aniasa, znalazła sobie nowego adoratora. Sypiała z nim, a ostatecznie spłodzili chłopca którego nazwali Johann. Jako iż nienawidziła dzieci, podrzuciła Johann`a pod dom Aniasa, a ten przygarnął go pod swój dach. Na początku nie był do niego przekonany, ale z czasem zaczął się do niego przyzwyczajać, i  traktować jak rodzonego syna. Gdy córka, poszła do Hogwartu, Anias zaczął szukać nowej pracy. Nigdy nie miał z nią problemów więc uznał, że to dobre posunięcie. Opiekował się synem aż w końcu oboje znaleźli się w Hogwarcie. Wtedy Anias był już przekonany, że nie wystarczy mu pieniędzy na tyle książek dla dwojga dzieci, i zaczął czegoś szukać co pozwoliłoby mu wyżywić rodzinę jak i spełniać przynajmniej część zachcianek dzieci.
 
 
Wygląd postaci: 
Anias jest bardzo dobrze zadbanym i zbudowanym mężczyzną. Jego wzrost sięga ponad 190 cm i gdyby ktoś oddziedziczył jego wzrost, jest pewne ze by go przerósł. Stająca na wadzę swym masywnym ciałem z zdziwieniem można zobaczyć że licznik wskazuje ponad 100 kg. Jednak nie jest to spowodowane nadmiarem niepotrzebnej ilośći tłuszczu w organizmie, wręcz nie widać tego po nim. Cała jego waga składa się z kości i mięsni, które przez lata były robione na siłce i dalej nie zakończył z podnoszeniem ciężarów. Niestety mimo ciężkiego treningu z trudem na jego brzuchu widnieje czteropak. Przejdźmy do jego głównej części ciała, czyli głowy która jest zdobiona krótkim, brązowymi włosami i zawsze są schludnie ułożone. Na dolnej części twarzy, tuż pod krzywym nosem można zobaczyć delikatny zarost który dopasowywuje się do średnich oczy o źrenicach w barwach błękitnych. Wygląd dla Anisa ma ważne znaczenie, jednak na pierwszym miejscu leży wygoda. W dodatku przez jego typ ubierania się, ludzie czasami go biorą za homo co czasami go irytuje ale ważneijsze dla niego jest, żeby czuł się dobrze w swoich ciuchach. Prawie codziennie można spotkać mężczyzne w jakimś T-shirtcie o jasnych barwach pozwalające odbijać promienie słoneczne, zegarek przy lewym nadgarstku który nie ma prawa spóźnić się nawet o jedną sekunda. Wędrując wzrokiem w dół można ujrzeć dość luźnawe jeansy zazwyczaj o błękitnym kolorze oraz buty sportowe z marki adidas.
   
 
Cechy charakteru:  

Anias jest dla wszystkich bardzo miły i uprzejmy, nawet dla nieznajomych osób ma szacunek tak wielki jak jego serce. Miły, przyjemny głos w pewnym rodzaju zasłania fakt, że angielski którym się posługuje jest niezwykle łamliwy, choć zrozumiały. Bardzo dobrą cechą, którą można u niego zauważyć jest roztropność, wie jak się zachować w danej sytuacji. Nie jest egoistą myślącym tylko o sobie, lecz pomaga każdemu kto tego naprawdę potrzebuje. Ma już 45 lat, lecz wciąż jest bardzo ciekawy świata, który go otacza. Widzi wszystko w barwach tęczy a nie w szarość niczym z czarnobiałych tygodników wydawanych w jego mieście. Jego rodzina i przyjaciele mają przy sobie wielki skarb, bo spotkać kogoś takiego jak Anias to naprawdę rzadkość. Niezwykła mądrość jak i odwaga to cechy, które chyba każdy chciałby posiadać a on je naprawdę ma. W dzisiejszych czasach często zdarza się, że ktoś udaje kogoś kim nie jest, jakby grał jakąś rolę w przedstawieniu, ale on gardzi takimi ludźmi i trzyma się od nich z daleka. W pracy nie raz zostawał nagradzany mianem najlepszego pracownika ze względu na jego systematyczność czy solidność w tym co robi. Nie ma ludzi idealnych, on tez ma wady. Jedną z nich jest gadatliwość, nie pozwoli nikomu nic powiedzieć dopóty sam nie skończy swojej kwestii. Popełnia błędy, często pozwala na zbyt wiele swojej córce, gdy ona tylko go o to poprosi. Czasem jest naiwny, przez co wpada w tarapaty. Jest nadopiekuńczy, co powoli denerwuje jego córkę…, która i tak kocha go nad życie.

Wyniki z OWuTeM-ów:
(Dysponujesz trzydziestoma punktami. PO – 5, Z – 4, N – 3, O – 2, T – 1; nie istnieje możliwość niepodchodzenia do egzaminu.)
 
Astronomia –  T
Eliksiry – T
Historia Magii –  T
Językoznawstwo – T
Latanie – PO
Numerologia – Z
Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami – T
Obrona Przed Czarną Magią – Z
Smokologia – T
Starożytne Runy – T
Transmutacja – Z
Wróżbiastwo –  T
Zaklęcia i Uroki – Z
Zielarstwo – T





Skąd dowiedziałeś się o serwerze?
Ach, jak to było dawno. Nie pamiętam
 
Co to jest IC i jak je zapisujemy?
Rozwiązując skrót IC otrzymamy In Charakter co oznacza, że jest to element akcji. Prezentuje czynności które aktualnie wykonuje nasza postać. Zapisujemy je w gwiazdkach. Np. *Stuka w cegły*
 
Co to jest OOC i jak je zapisujemy?
Gdy chcemy porozmawiać z kimś poza grą zapisujemy to w nawiasach. Np. (Czekaj, mama woła xD)
 
 
Napisz akcję, w której twoja postać porządkuje strych w swoim domu i napotyka się na pamiątkę z czasów szkolnych.
 
*Anias siedzi na fotelu w swoim domu*
Co by tutaj zrobić, nie mam ochoty siedzieć bezczynnie *Podrapał się*
Może tak posprzątam na strychu.. **Słychać dźwięk skrzypiących schodów** *Wchodzi na strych*
*Chwyta się za głowę* Ojej… To sobie ciekawe zajęcie wybrałem, ale cóż trzeba w końcu to ogarnąć.
*Zaczął przenosić wszelakie pudła na jedną stronę, po czym skoczył po miotłę*
*Machnął różdżką* Zamiataj! **Miotła zaczęła sama zamiatać podłogę**
Eh.. co my tu mamy w tych skrzyniach *Spogląda na skrzynie*
Co z tego wyrzucić a co zostawić? Zaraz się przekonamy!
*Podchodzi do pierwszej skrzyni i ją otwiera*
*Zakaszlał* Ile kurzu! Tfu tfu! *Spogląda do środka*
To można wyrzucić *Odkłada na bok po czym podchodzi do tekturowego kartonu*
A tutaj co? **Coś błysnęło wewnątrz** Hm… *Otwiera*
Nie wierzę! NIE WIERZĘ! TO NIE MOŻLIWE! *Woła szczęśliwy*
Moja szata z Hogwartu! Fantastycznie! *Wyciąga ją* Chyba już za mała *Zaczyna się śmiać*
*Wziął ją i zaniósł na parter* To idziemy ją wyprać!
*Wkłada szatę do pralki a po 20 minutach wyciąga* Jak nowa *Uśmiecha się*
Jak tam było pięknie *Wzruszył się*
 
Czy przeczytałeś regulamin? Tak.





Składając podanie, akceptuję regulaminy serwera Hapel.pl i zobowiązuje się do ich przestrzegania.

 
Offline
Verteo
Weryfikator | Prof. Transmutacji


Weryfikator Podań

Posty: 496
Tematy: 28
Dec 2014
105
#2
Osoba czystokrwista jeździ samochodem, napewno.
Zmień czystość krwi bo na 100% to ja nie pozwolę.
Historia jak na 45 latka to chyba trochę uboga, nie siedzisz?
Cechy charakteru to najważniejszy element podania, a u ciebie najskromniejsza cześć.

Wsztrymuje, masz 3 dni na poprawę.
Offline
Anias
Czarodziej



Posty: 2
Tematy: 1
Nov 2016
0
#3
Poprawione
Offline
Verteo
Weryfikator | Prof. Transmutacji


Weryfikator Podań

Posty: 496
Tematy: 28
Dec 2014
105
#4
Dla mnie to dalej te podanie nie spełnia minimalnych wymogów.
Popracuj nad nim, masz trzy dni. Zobaczymy co wyskrobiesz z tego.
Offline
Verteo
Weryfikator | Prof. Transmutacji


Weryfikator Podań

Posty: 496
Tematy: 28
Dec 2014
105
#5
Czekam już trzeci dzień na poprawę. Dalej nic.
Masz czas do jutra.
Offline
Verteo
Weryfikator | Prof. Transmutacji


Weryfikator Podań

Posty: 496
Tematy: 28
Dec 2014
105
#6
Odrzucone.



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten temat 1 gości



Polskie tłumaczenie © 2007-2016 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2016 MyBB Group.
Theme by XSTYLED modified by Hapel Dev Team © 2015-2016.