Witaj!

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Dor] Acaelus Thorne
Offline
Mapi
Alchemik


Pracownik Hogwartu

Posty: 366
Tematy: 37
Sty 2016
340
Slytherin
#1
Heart 
[Obrazek: KcDEJBx.png]
ACAELUS THORNE
[Obrazek: KcDEJBx.png]
Acaelus Thorne, który imię zyskał po dobrym przyjacielu swojego ojca, jest czarodziejem półkrwi i przedstawicielem najmłodszego brytyjskiego rodu, Thorne. Narodził się on śnieżnego dnia czternastego stycznia równo siedemnaście lat temu z samego rana, przy wschodzie słońca. Przyszedł na świat i zamieszkiwał aż do jedenastego roku życia rezydencje swojego rodu znajdującą się w polskich górach. Aktualnie posiada on własne mieszkanie w River Heights. Acaelus jest kawalerem i tak jak każdy inny członek rodziny wyznaje Pustkę.
~~Ukończona Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie na poziomie SUMów.~~
~~Zaliczone OWTMy w Ministerstwie Magii~~
~~Otrzymany tytuł Czarocjata Alchemii~~
~~Ukończone praktyki w DPPC~~
~~Szef Quattuordecim~~
~~Prywatny Niewymowny Ministra Magii~~

[Obrazek: KcDEJBx.png]
[Obrazek: 1VOLZIE.png]
[Obrazek: P0jArtO.png]
"Acaelus. Wyglądasz jak śmierć i depresja."
Wygląd Acaelusa potrafi zmylić obserwatora pod względem wieku chłopca. Wygląda on na nieznacznie starszego niż rzeczywiście jest. Kiedyś Acaelus chciał wyglądać na starszego, aby budzić respekt wśród innych, jednak teraz chętnie odzyskałby swoją młodszą formę. Jego stary wygląd wzmacnia dodatkowo jego mimika, kiedyś dostosowywana i udawana, aby go postarzać, teraz już  w pełni naturalna i wręcz nieznośna. Wyraz twarzy Acaelusa jest zawsze, ale to zawsze całkowicie kamienny. Nigdy się nie uśmiecha, od czasu do czasu może się skrzywić. Gdy się zdenerwuje lekko szczerzy zęby, jednak oprócz tego ciężko wywnioskować po jego twarzy, co aktualnie czuje. To samo tyczy się jego zimnego, oschłego tonu, oraz sposobu mówienia. Zawsze mówi bardzo powoli, a zdania kończy w taki sposób, jakby chciał coś jeszcze dopowiedzieć. Jego intonacja nie zmienia się zależnie od emocji, zawsze jest cichy i spokojny. Okazywania emocji Acaelusa należy szukać u jego kościstych dłoni, które to są w ciągłym ruchu, co poniekąd wiąże się z jego niemałymi umiejętnościami plastycznymi. Po samej twarzy można wnioskować, że cały czas albo nic nie czuje, albo jest smutny. Wzrok za to ma wyjątkowo znudzony. Twarz chłopca jest wręcz jak u umarlaka. Nie osłabia tego jego okropnie blada, wręcz szara jak u truchła cera, która z wiekiem jedynie się pogarsza, a także jego ciemne dołki pod oczami. Jest to spowodowane faktem iż chłopiec rzadko kiedy przebywa na zewnątrz, zazwyczaj spaceruje po lochach, albo przebywa w znanych tylko jemu miejscach, przez co ciężko jest go spotkać od tak przechadzającego się po dziedzińcu, albo błoniach. Acaelus mało śpi, gdyż podczas nocy często czyta książki, bądź rozmyśla na wszelakie tematy. Pod względem urody chłopiec jest wyjątkowo brzydki, wręcz szkaradny. Wszystko to spowodowane jest jego okropną kościstością przypominającą wręcz wychudzenie, przez co wyjątkowo dobrze jest widać okropnie brzydkie rysy twarzy chłopca. Mówiąc nieco o jego budowie ciała, Acaelus nie jest osobą ani trochę umięśnioną. Problemem dla niego często jest nawet przestawienie drewnianej skrzyni z jednego końca  pokoju na drugi. Nie uważa tego jednak za problem, gdyż wspomaga się magią. Chłopiec jest wysoki, wręcz nazbyt jak na swój wiek, a jego szczupła, niezwykle przygarbiona sylwetka przypominająca postać samej śmierci, a także ciemny, wyszczuplający ubiór tylko wzmacnia jego proporcje, tak samo jak nienaturalnie długie i kościste kończyny, przypominające szpony samego szatana. Teraz może nieco o twarzy Acaelusa. Cała twarz z powodu kościstości jest okropnie kanciasta. Tak samo jego broda, ostra, wręcz szpiczasta niczym stożek. Na swojej twarzy ma on mały, zadarty nosek. Patrząc wyżej widzimy jego oczy. Duże, praktycznie całkowicie czarne, a także niezwykle puste i świdrujące. Wzrok Acaelusa przyprawia o ciarki na plecach. Idąc dalej w dół widzimy jego usta. Małe, przez większość czasu zamknięte. Nawet gdy mówi otwierają się one niewiele, przez co mówi dość cicho, ale jednak wyraźnie, a także powoli. Usta są równie blade co reszta jego twarzy. Patrząc z daleka można przypuszczać, że tych ust w ogóle nie ma. No ale jak już mowa o twarzy i głowie, to trzeba też napomnieć o włosach. Włosy Acaelusa są bardzo gęste i dość długie. Aktualnie sięgają mu aż do psa. Nigdy nie skracał swoich włosów powyżej kark, gdyż od najmłodszych lat tak czesali go jego rodzice, którzy uważali, że długie włosy u mężczyzn są wyznacznikiem wyższych sfer. Mają one ciemną, brązową barwę, przypominającą aktualnie wręcz czerń. Nieco ciemniejsze niż u innych członków jego rodziny. Tej samej barwy posiada małą kozią bródkę.  Na koniec mogę napisać co nieco o jego stylu ubierania się. Ubiera się tak, by zasłonić większość swojego ciała, jednak także, aby miało to swoją funkcjonalność, a nie tylko element estetyczny. Długie rękawy, które wystają na tyle, że może nimi spokojnie zasłonić całe swoje dłonie, kołnierz, który sięga mu prawie do ust i tym podobne rzeczy. Zazwyczaj nosi on garnitury, albo odświętne szaty. Niezależnie od tego zawsze jego ubrania są w ciemniejszych odcieniach. Dodatkowo nigdy nie rozstaje się ze swoim medalionem Pustki.


[Obrazek: oPsWKCm.png]
[Obrazek: 47ulLSg.png]
"Acaelus... Ty się kiedyś uśmiechnąłeś?"
Acaelus jest i zawsze był samotnikiem. Nigdy nie miał przyjaciół, a jedyne relacje jakie zawarł, to te z rodzicami i swoim nauczycielami, bądź pojedynczymi uczniami szkoły. Dlatego tez niezbyt nawet wie jak rozmawiać z kimś w swoim wieku, a tym bardziej, o zgrozo! Z kimś młodszym! Jego rówieśników często uważa za bardzo dziecinnych i w sumie nie wartych poznania. Większość czasu i tak woli on spędzać samemu, nie potrzebuje nikogo do rozrywki. Tyczy się to także faktu, iż chłopiec jest bardzo nieufny, a tym dłużej żył, tym bardziej zataczał się w paranoję. Wszystko to spowodowane tym, iż najbliższe mu osoby go opuszczały, w sposób nieodwracalny, poprzez śmierć, przed którą obawa zaczęła umacniać jego nie tylko paranoję, ale i zrobiła z niego anhedonika. Chłopiec ma bardzo spłycone odczuwanie emocji, co widać po jego sposobie wysławiania się i mimice. Nic go nie cieszy, nic go nie smuci, jest obojętny na wszystko, co go otacza. Bardzo rzadko przejawiają się u niego oznaki jakiegokolwiek objawiania uczuć. Zazwyczaj jednak dzieje się to, gdy ktoś podważa jego autorytet, bądź uznaje się za lepszego od niego. Mimo to bardzo ciężko rozpoznać, co aktualnie chłopiec czuje, bo zazwyczaj nie czuje nic. Co ciekawe, Acaelus jest zadowolony z takiej kolei rzeczy. Uważa, że anhedonia pomogła przetrwać mu trudne momenty w życiu, przez co nie chce jej leczyć, a właśnie zagłębiać się w nią jeszcze bardziej. Ostatnimi czasy jednak częściej przejawia swoje emocje, głównie wśród znanych mu osób. Wcześniej chłopiec nikogo nie uznawał za swojego przyjaciela, jednak teraz sam nie jest pewny, czy jego obojętność nie zaczyna się zmywać, a on sam nie tworzy relacji z osobami mu... bliskimi? Nie jest to dla niego nic przyjemnego, przez co ogranicza rozmowy z osobami, którym najbliżej do miana przyjaciela chłopca. Mimo to Acaelus bardzo dobrze potrafi zrozumieć problemy innych i często wyciąga pomocną dłoń do ludzi. Wiele osób podziwia jego umiejętności pedagogiczne i psychologiczne. Acaelus jednak sam siebie uważa za osobę niegodną zaufania. Na miejscu innych ludzi, nie uważałby siebie za osobę, z którą mógłby się przyjaźnić. W młodości Acaelus wychowywał się w rodzinie na pozór zamożnej, jednak w rzeczywistości średniej pod tym względem. Tak, stać ich było na gustowne ubrania, wychowanie dziecka i tak dalej, jednak mimo to, mieszkali oni na odludziu, w ruinach pozostałych po ich starych rezydencji. W młodości Acaelusa jego rodzice ledwo wiązali koniec z końcem, jednak powoli wychodzili na prosto, przez co Acaelus mógł żyć przynajmniej w iluzji tego, iż pochodzi z zamożnej rodziny.  Mimo to nie jest taki rozpuszczony jak większość dzieci z takich rodzin, ba, jest bardzo zdyscyplinowany i mało kiedy się buntuje. Nie uważa tego za opłacalne. Jest to jedna z wielu cennych nauk, które pobrał od swojego starego nauczyciela z dzieciństwa, którego uważa za dużego mentora. Bo akurat tak Acaelus ma, że mało kiedy zacieśnia z kimś relacje, ale kiedy już coś takiego się dzieje, to za taką osobą wskoczyłby w ogień, a jego strata byłaby dla niego wielkim załamaniem. Nawet lubi się uczyć, gdyż ze swoim sprytem i wielkimi ambicjami ma zamiar wiele w życiu osiągnąć. Lubi on jednak sam rządzić i rozkazywać, prowadzić innych i narzucać swoje własne przekonania. Kocha też rywalizować i udowadniać swoją wyższość nad innymi. Jeśli kogoś dobrze pozna potrafi się przed nim otworzyć, jednak wymaga to dłuższego tworzenia więzi. Przy zaufanej osobie zachowuje się znacznie luźniej, nie jest aż tak sztywny, czasami nawet zażartuje, co w innych przypadkach praktycznie wcale się nie zdarza. Czasami nawet się uśmiechnie. Bardzo gardzi on osobami praktykującymi czarną magię, a także czarodziejami, którzy wyznają ideologię czystości krwi, czy pseudo-magów, których umiejętności ograniczają się do zaklęć. Jest on bardzo sprytny, potrafi perfekcyjnie czytać między wersami. Zauważa rzeczy, których inni nie widzą, bądź chcą przed nim ukryć. Nienawidzi, gdy ktoś próbuje zrobić z niego idiotę, chociaż mało kiedy pokazuje, że wykrył spisek, bądź kłamstwo. Mimo swojego charakteru, często pomaga innym, i lubi to. Zaś uwielbia wręcz nakładać na siebie nadmiar obowiązków, które niezależnie od miary zawsze bezbłędnie wykonuje.


[Obrazek: KcDEJBx.png]
[Obrazek: oPsWKCm.png]
[Obrazek: rkWhgfJ.png]
"Uwielbiam nie mieć czasu na życie, to jedyne, co mnie przy nim trzyma."
Acaelus jak można domyśleć się po jego dumnie brzmiącym imieniu urodził się w rodzie czarodziejskim, o dziwo nie czystokrwistym. Jego ojciec, Scorpioush Jallywall, był akurat w pełni czystokrwistym czarodziejem, za to jego matka, Luna Jallywall, była czarownicą półkrwi. Acaelus przyszedł na świat 14 stycznia kilkanaście lat temu w posiadłości rodzinnej ukrytej głęboko w górach polskich. Posiadłość ta jest swego rodzaju siedzibą rodu, gdyż to ją zamieszkuje aktualna głowa rodu. Sama posiadłość przypomina ruiny po jakiejś wieży, niż rzeczywiste mieszkanie. Gdyby nie pomoc magii, zapewne nie ostał by się tam kamień na kamieniu. Jak można się domyśleć, wychowywał się w odosobnieniu, dlatego też nigdy nie miał przyjaciół w swoim wieku. Jedynymi ludźmi jakich znał byli jego rodzice, oraz prywatny nauczyciel. Chłopiec bowiem rozpoczął swoje nauki magiczne jeszcze przed przyjazdem do Hogwartu. Jego rodzina, mimo iż jest dużym rodem czysokrwistym, nie jest dość zamożna. Mimo to przekładała naukę ponad wszystko. Rodzina wykupywała mu nauki prywatne w posiadłości. Zapewne wpłynęło to bardzo na charakter chłopca, który to woli obracać się w gronie ludzi starszych, oraz bardziej doświadczonych. Takich jak jego nauczyciel. Już jako dziecko polubił Alchemię, którą to chciał zgłębić jak najbardziej już jako dziecko. Co do objawienia się jego magicznej mocy, to odbyło się to dość łagodnie. Książki, które czytał, czasami same z siebie zaczęły się kartkować, a gdy się złościł pobliskie świece potrafiły się zapalić. Ciężko stwierdzić jak wyglądał ten pierwszy moment objawienia się mocy magicznej. Chłopiec w wieku lat 11 otrzymał list z Durmstrangu, mówiący o przyjęciu go do szkoły. Jego rodzice kłócili się w sprawie tego gdzie będzie się on uczyć. Ojciec był za Durmstrangiem w którym to sam się uczył, a jego matka za Hogwartem. Ostatecznie jednak odrzucono przyjęcie do Durmstrangu, a chłopiec został przepisany do Brytyjskiej Szkoły Magii. Ostatnie wakacje spędził w Polsce, gdzie to zakupił wszelkie potrzebne mu rzeczy. Co do różdżki, oj ciężko z nią było. Żadna z nich nie chciała go przyjąć. W końcu w jednym z zaułków, który znany był z tego, że nikt porządny by się tam nie zapuszczał, zakupiona różdżka wybrała go. W dzień rozpoczęcia roku wraz z ojcem wyruszył on do Wielkiej Brytanii, gdzie tego samego dnia rozpoczął swoją naukę w Hogwarcie. Przeprowadzka z Polski do Brytanii nie była dla niego problemem, gdyż jego rodzice posługiwali się językiem angielskim, a Acaelus nawet nie znał rodzimego, polskiego języka.
Po przyjeździe do Hogwartu był zaskoczony masywnością zamczyska. Od razu je polubił, bo stylem przypominało mu ono jego dom, który także zbudowany był z zimnego kamienia. Co prawda Hogwart nie był praktycznie cały zawalony, ale jednak było czuć ten domowy "klimacik". Na ceremonii przydziału Acaelus został przypisany do Slytherinu. W sumie, to było mu to obojętne, jednak jego ojciec uznał, że gdyby było inaczej, wydziedziczyłby go. W szkole większość czasu spędza na nauce, oraz ćwiczeniu swoich umiejętności magicznych. Założył nawet małe kółko, wraz z kilkoma znajomymi, w którym to nawzajem dzielą się swoją wiedzą, oraz pojedynkują się między sobą. To właśnie w tym roku nauki brał udział w międzyszkolnej olimpiadzie wiedzy ogólnomagicznej, którą wraz z innymi przedstawicielami Hogwartu udało mu się wygrać. Był z tego powodu niezwykle dumny, chociaż nie pokazywał tego. Tegoroczne święta spędził w swoim domu, za granicą Wielkiej Brytanii. Miło było wrócić do swojej rodziny. Z powodów zaistniałych w Hogwarcie chciano przepisać Acaelusa do Durmstrangu, jednak udało mu się ubłagać rodziców, by tego nie robili. Podczas tych świąt poznał on swojego nowego szwagra, za którym z początku niezbyt przepadał. Resztę okresu wolnego od nauki spędził wraz z nowym członkiem rodziny w jego małym mieszkaniu znajdującym się w Cokeworth.
Końcowe egzaminy napisał znacznie lepiej niż sam się spodziewał. Gdy tylko zaczęły się wakacje wrócił do Polski w rodzinne strony. Tam też spędził trzy tygodnie. Zaraz po tym dziadek Acaelusa, Ammanal, kupił chłopcu mieszkanie w nowo otwartej wiosce, River Heights. Szybko zadomowił się w nowym mieszkaniu w którym to spędził większość wakacji. Niedługo potem poznał on bardzo miłą, niewidomą dziewczynkę, która zaledwie kilka tygodni później została jego dziewczyną. Wraz z nią wyjechał zwiedzać Egipt. Były to bardzo szczęśliwe chwile. Powrócił do Brytanii tydzień przed końcem wakacji. Ostatnie dni spędził w River Heights.
Czwarty rok szkolny rozpoczął się cudownie,gdyż Acaelus zaczął pełnić funkcję prefekta, oraz jeszcze bardziej zbliżył się do swojej byłej dziewczyny. Rozpoczął on także cięższą naukę, znacznie wyżej postawił sobie poprzeczkę. Miał on przyjemność zobaczyć na własne oczy smoka, na Wieży Astronomicznej. Zaledwie dzień później stracił on swoje Gniazdo, co było dla niego najgorszym możliwym zdarzeniem, jakie mógł sobie wyobrazić. Szybko znalazł sobie nową kryjówkę, Azyl, jednak to już nie było to samo. Czas w Hogwarcie niezwykle mu się dłużył, praktycznie nic nie robił, a dni były monotonne. Po jakimś czasie postanowił coś z tym zrobić i zaczął uczyć się ponad programowo na własną rękę, gdyż stopień innych uczniów i banały na niektórych przedmiotach to było dla niego za mało. Opanowywał zwłaszcza transmutacje, której nauczyciel, a Acaelusa szwagier, przez ponad miesiąc nie mógł wypełniać obowiązków nauczycielskich. Wtedy to właśnie pojął, jak duży talent w sobie skrywa. Dni przestały być aż tak monotonne, jednak częste ćwiczenia bardzo wymęczyły chłopca. Jego usposobienie jeszcze bardziej pogorszyło się, przez co często dawał opanować się emocjom, co w końcu skończyło się na tym iż stracił posadę prefekta. Niedługo potem zmarła jego kuzynka i choć praktycznie jej nie znał zasmuciła go jej śmierć. Nie pocieszał go fakt iż jego szwagier, mąż owej kuzynki, przestał odpisywać na wiadomości Acaelusa. Zaczął on w tym czasie przechodzić przez trudny moment w życiu, który ostatecznie wyszedł mu na dobre. Acaelus nieco zmienił swój pogląd na świat, stał się na swój sposób lepszym człowiekiem. Rozpoczął on także planowanie swojej przyszłości. Poczynił początkowe kroki, aby zmierzać w kierunku ich realizacji. Złożył papiery do DPPC, na praktykanta, co skończyło się powodzeniem. Z powodu niezaradności pracowników tego departamentu, Acaelus odszedł po dwóch latach ze stanowiska praktykanta. Niedługo po tym jego szwagier, który wcześniej opuścił jego rodzinę, zmarł w niewyjaśnionych dla Acaelusa okolicznościach. Tak, gardził nim, jednak jego śmierć zabolała go. Jeszcze bardziej w ziemię wbił go fakt, iż jego ukochany dziadek opuścił ten świat. Miał on swoje lata, jednak jak na czarodzieja, wciąż nie powinien on umrzeć. Wszystko to dla Acaelusa było podejrzane, jednak smutek po utracie bliskiej mu osobie przyćmił to. Jedyną szczęśliwą wieścią było to, że został zaproszony na ślub. Co prawda ludzi, o których istnieniu nie miał pojęcia, ale został zaproszony jako bliski przyjaciel rodziny, także nie mógł odmówić. Na weselu dobrze się bawił, sprawił dużą radość Parze Młodej swoim prezentem. Niedługo potem, w ciągu trwania tygodnia egzaminacyjnego, otrzymał list z kondolencjami o śmierci jego ojca. Chłopak załamał się, przez co nie miał siły zaliczyć wszystkich egzaminów tak, jak planował.
Mimo to jego oceny końcowe nie były tak tragiczne. W wakacje został on oficjalnie mianowany głową rodu, który przemianował na ród Thorne. Zakupił on także rodowego skrzata i uroczyście pożegnał się ze zmarłym ojcem, wyruszając na rodzime tereny Polski. Był to dla niego bardzo trudny moment w życiu. W wakacje pomagał on w Hogwarcie, głównie przy pracy papierkowej, segregowaniu substancji, rejestrowaniu ich i tym podobnym. Zapisał się on także na praktyki amnezjatorskie, widząc jak dobrze radzi sobie w tym czasie DMWiK. Acaelus miał także przyjemność uczestniczyć w jednej z akcji tego departamentu, przy dewastacji budynku nieopodal Hogsmeade. Był to pierwszy raz w życiu Acaelusa, gdy miał znikomą przyjemność spotkać prawdziwego przestępce. W trakcie wakacji miał także kilka mniejszych akcji, także bardziej i mniej przyjemnych. Dorobił się on w tym czasie własnego sklepiku, który tylko czekał na otwarcie.
Kolejny rok nauki zaczął się fantastycznie, Acaelus cudownie czuł i sprawdzał się w roli prefekta naczelnego. Zauważył on jednak, iż wśród niektórych uczniów wzbudza on coś na wzór odrazy, czy strachu. Niezbyt dobrze czuł się z tym faktem. Na szóstym roku ponownie został praktykantem w DPPC, gdy jego dyrektorem został mianowany kto inny. Rozpoczął on także zaawansowane badania nad alchemią. Niedługo potem miał przyjemność zostać kapitanem Klubu Eliksirów, a także wziąć udział w olimpiadzie związanej z tą dziedziną magii. Poświęcał się on dla szkoły i robił wszystko, by panował tam porządek. Dyrektor jednak nie potrafił tego zrozumieć, przez co doszło do tego, że Acaelus zrezygnował z dalszych nauk w Hogwarcie. Opuścił on szkołę w środku roku szkolnego. Jeszcze tego samego dnia zjawił się w sprawie pracy w Ministerstwie Magii. Założył on także swój mały sklepik alchemiczny, przez co udało mu się uzyskać Licencję Rady Złotego Kociołka.

[Obrazek: KcDEJBx.png]
[Obrazek: oPsWKCm.png]
[Obrazek: thSp75X.png]
 Scorpioush Jallywall (IC) – ojciec – czarodziej czystokrwisty
† Luna Thorne (IC) – matka – czarownica półkrwi
Morfondiush Thorne (IC) – stryjek – czarodziej czystokrwisty
Jenine Thorne (IC) - ciotka - czarownica półkrwi
 Léonore Thorne (IC) - ciotka - czarownica czystokrwista
 Valentinush Thorne (IC) - stryjek - czarodziej czystokrwisty
 Ammaril Jallywall (IC) – dziadek – czarodziej czystokrwisty
 Sharley Thorne (IC) – babcia – czawnica czystokrwista
 Avalla Jallywall (IC) - kuzynka - czarownica czystokrwista
 Erast White (Lambdahh) - [przed odejściem] szwagier - czarodziej półkrwi [[Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą zobaczyć ten link Zarejestruj się]]
[Obrazek: oPsWKCm.png]
[Obrazek: lPlFr2U.png]
Scorpioush i Luna Thorne (IC) - Kochani rodzice, których bardzo szanuje. Jego ojciec nieco go przeraża, jednak chciałby być taki jak on. Jego śmierć załamała Acaelusa i wprowadziła go w paranoję. Śmierć drugiego rodzica była dla niego jeszcze gorszym przeżyciem.
Lograin Thorne (IC) - Jego nauczyciel z dzieciństwa, którego bardzo dobrze zapamiętał. Ciekawa i tajemnicza osoba. W dużej mierze to on ukształtował charakter Acaelusa.
Lorcan Procter (modno) - Najcudowniejszy człowiek, jakiego Acaelus miał przyjemność poznać. Był dla niego jak ojciec, gdy stracił swoją biologiczną rodzinę. Wiele mu zawdzięcza i wskoczyłby zanim w ogień. Nie potrafi sobie wybaczyć, że nie potrafił odpowiednio podziękować za to, co Procter zrobił dla niego. To właśnie dzięki temu człowiekowi Acaelus objawił swoje uczucia i opanował zaklęcie patronusa,
Florian Johansen (LeinadPL) - Z początku uważał go za osobę niegodną posady dyrektora Hogwartu. Zmienił zdanie, gdy zobaczył, jak wiele wysiłku wkłada w utrzymywanie porządku.
Pearl Snow-Dragovich (Vita_MinkA) - Najgorszy opiekun Slytherinu, jakiego miał nikłą przyjemność spotkać. Nie dość, iż nie potrafi uczyć swojego przedmiotu, to jest niezwykle niehumanitarna, traktuje uczniów jak przedmioty, a w dodatku blokuje wszelki rozwój uczniów. Nie powinna mieć prawa nauczania.
Mściwój Volkodav (Volkodav) - Został przez niego zaproszony na ślub jako bliski przyjaciel rodziny. Nie wie, co dokładnie nieznana persona miała na myśli, jednak polubił go, widząc, jak odmienną religię wyznaje i jak ciekawy był jego ślub.
Oliver Wright (Oliver) - Od samego początku nie był wobec niego pozytywnie nastawiony. Po ostatnich wydarzeniach uważa go za obrzydliwego i okropnego człowieka.
Lily Jallywall (Sheeran) - Poznał ją dość niedawno. Z początku uznał ją za niegodną zaufania, ani nawet poznania, jednak szybko zmienił zdanie i polubił ją. Po ostatnich wydarzeniach znowu uważa ją za niegodną poznania, spaczoną dziewczynę.
Emil Gingerblade (em411) - Wszyscy mówią o nim jak o mordercy, przestępcy, samej śmierci, jak straszny i okrutny to on jest. Acaelus miał przyjemność chwile z nim porozmawiać i wydaje się mu, że Emil nie wyróżnia si ę zachowaniem z tłumu. Widać jednak, że bardzo kocha swoją rodzinę.
Lynn Dragovich (Kya) - Jego była dziewczyna. Bardzo zabolało go to, co zrobiła, jednak nadal czuł coś do niej. W aktualnym czasie patrząc, co z sobą robi, nie żałuje zerwania.
Colton Haggrendwer (Colton) - Uważa go za nieco zagubionego, ale zdaje się mu być całkiem fajną osobą.
Luke Collins (Echo) - Dwulicowy koleś, który raz naśmiewa się z Acaelusa, a drugi raz prosi go o pomoc. Żałosna osoba.
Quincy Avory (Garberekk) - Nie cierpiał go, strasznie się lizał do Acaelusa. Po jakimś czasie nieco się do niego przekonał.
Lawliet Gingerblade (Veniqui) - Z początku uważał go za bardzo dobrego chłopca, z którego wyrośnie bardzo dobry obywatel. Ostatnimi czasy jednak zawodzi się na zachowaniu Lawlieta.
Ulrich Jallywall (Ulrich08) - Przykładny uczeń, porządny chłopak, zapewne dla wielu wzorzec do naśladowania. Jedyny młody członek rodu, z którym to ma pozytywne relacje.
Melanie Yrell (Arventh) - Niespecjalnie zwracał na nią uwagę. Dopiero, gdy zasugerował ją jako prefekta zaczęła się ich jako-taka znajomość.
Trevor Wright (Rocky) - Jedyna osoba, od paru dobrych lat, którą może nazwać swoim przyjacielem. Bardzo mu ufa, zarówno jako człowiekowi, co i jego podopiecznemu. Złożył mu przysięgę wierności, a także oddał mu swoje wspomnienie, aby ta przysięga nigdy nie przepadła. Na pierwszy rzut oka przypominał mu jego zmarłego szwagra, Erasta. Ma nadzieje, że w końcu uda mu się uzyskać posadę Prefekta Naczelnego.
Averill Cliv (remydnd) - Dość ciekawa osoba, małomówna i poważna jak on sam. Może okazać się jego dobrym przyjacielem.
Diana Johansen (Rinocerotis) - Na pierwszy rzut oka polubił ją, starał się utrzymać z nią pozytywny stosunek. Po tym, jak parszywie zaczęła go obgadywać na jego oczach stracił do niej jakikolwiek szacunek. Wiedział, że miała problemy, jednak niespecjalnie starał się jej pomóc. Po jej śmierci bardzo tego żałuje.
Erast [Mulholland/Jallywall]White (Lambdahh) - Bardzo go szanował i uważał za wzór do naśladowania, jednak ostatnimi czasy zaczął uważać go za kogoś okropnego. Mimo to odczuł smutek po jego odejściu.
Ben Procter (Famir) - Najbardziej irytujący i znienawidzony nauczyciel. Aż dziw, że jest spokrewniony z profesorem Lorcanem. Całkowicie zniechęcił go do swoich lekcji, jednak zarazem podpuścił Acaelusa do samorozwoju i nauki transmutacji na własną rękę.
Anna Margel-Drakonian (Zmija) - Irytuje go jej charakter, często zachowuje się dość idiotycznie. Mimo to potrafi utrzymać uczniów w ryzach, za co bardzo ją szanuje.



[Obrazek: oPsWKCm.png]
[Obrazek: 5ctswqT.png]
Różdżka: Rodowy artefakt - Cis, Skóra Strzygi, 12 i 3/4 cala, sztywna.
Bogin: Dla większości osób jest on nieznany.
Patronus: Nietoperz
Amortencja: Zapach garbowanej skóry, trujących ziół i cynku
Lustro Ain Eingarp: On sam, jako dyrektor Hogwartu.
Zwierzęta i stworzenia: Skrzat Toksyczek; kruk
Miotła: Świetlista Smuga, na której nie potrafi latać
~Z pochodzenia jest Polakiem.
~Jest oburęczny i obunożny, jednak zazwyczaj robi wszystko lewymi kończynami.
~Ma nawyk strzelania palcami i karkiem w momencie, gdy się nudzi, bądź próbuje skupić.
~Często pali tytoń jabłkowy, jednak nie pije alkoholu.
~Zawsze ma przy sobie dwie różdżki, jedną w lasce, a drugą w pokrowcu.
~Jedna z jego różdżek jest rodowym artefaktem, który posiada wyjątkową funkcję.
~Ma duży talent plastyczny, jednak jego charakter pisma pozostawia wiele do życzenia.
~Mimo starań nie potrafi grać na żadnym instrumencie, a także ma okropny głos i nie potrafi śpiewać.
~Pierwszy raz dotknął śniegu dopiero w Hogwartie, w trakcie świąt.
~Nigdy nie rozmawiał z żadnym mugolem, ani nie widział ich części świata.
~Otrzymał od ojca medalion z symbolem [Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą zobaczyć ten link Zarejestruj się] z którym nigdy się nie rozstaje.
~Nienawidzi, gdy ktoś zdrabnia jego imię. Najbardziej nienawidzi zdrobnienia "Ac" i "Acuś"
~Nienawidzi słodkiego smaku. Bardzo lubi za to gorzką czekoladę.
~Zna dość dobrze język łaciński, a także podstawy języka francuskiego. Potrafi dobrze wymawiać polskie słowa i nazwy, ma dobrze wyrobiony akcent.
~Dopiero po śmierci trzech bliskich mu osób, a także zobaczenie na własne oczy czwartej śmierci, zaczął widzieć testrale.
~Miał on przyjemność na własne oczy zobaczyć smoka.
~Na czwartym roku został on prefektem swojego domu, jednak utracił odznakę z powodu radykalnych sposobów karania uczniów. Jednakże na szóstym roku nauki został przywrócony, jako Prefekt Naczelny.
~Został on jednym z nielicznych uczniów Hogwartu, którzy mieli prawo do posiadania własnego skrzata, a także uzyskał własny pokój na VII piętrze, gdzie mógł spędzać cisze nocne, zamiast w dormitorium. Na szóstym roku odebrano mu prawo do korzystania z ów pokoju. Rok później miał utracić skrzata, jednakże odszedł ze szkoły razem z nim.
~Opuścił Hogwart w środku roku przed ukończeniem oficjalnej nauki.
~Kiedyś stworzył spis najważniejszych person z domu Salazara, jednak ówczesny opiekun kazał mu go usunąć.
~Dwa razy w życiu widział myślodsiewnie i uważa to za jeden z najpiękniejszych widoków swojego życia.
~Na jego temat istnieje wiele plotek, najpopularniejsze z nich mówią o tym, iż ma on być czarnoksiężnikiem, legilimentą, bądź wampirem. Acaelus nigdy żadnej z tych teorii nie potwierdził, ale także ich nie zaprzecza.
~Posiada licencję Rady Złotego Kociołka.
~Egzamin OWTMowy z Transmutacji zaliczał u sekretarza Minsiterstwa Magii. Napisał bardzo obszerną pracę na temat Transmtuacji Psychicznych i Psychomutacji, za co dostał ocenę Wybitną.
~Uzyskał tytuł Czarocjata za pracę na temat obecności Kamienia Filozoficznego w Alchemii, będąc tym samym najmłodszym Czarocjatem w historii.


[Obrazek: BVOupc1.png]
Online
Rayven
In Tyler we trust.



Posty: 346
Tematy: 17
Gru 2014
247
Ravenclaw
#2
Czarodziej czystokrwisty 75%? XD
[Obrazek: n8vfObr.gif]

„It's only after we've lost everything that we're free to do anything.”
Offline
Mapi
Alchemik


Pracownik Hogwartu

Posty: 366
Tematy: 37
Sty 2016
340
Slytherin
#3
A jaki ma być? Czarodziej trzyczwartokrwistny? Na haplu czystość krwi działa nieco inaczej, niż w kanonie, tam było to znacznie prostsze.
[Obrazek: MkHm8B2.gif]
Ten, który rozpętał Rewolucję Kwietniową...
Offline
Mapi
Alchemik


Pracownik Hogwartu

Posty: 366
Tematy: 37
Sty 2016
340
Slytherin
#4
@Reff
*Przebudowa wyglądu
*Nieco historii
*Relacja
*Zmiany w dziedzinach magicznych
*Dwie ciekawostki
[Obrazek: MkHm8B2.gif]
Ten, który rozpętał Rewolucję Kwietniową...
Offline
muzzy102
Smok Pani Kobayashi!



Posty: 56
Tematy: 6
Paż 2015
33
Ravenclaw
#5
Historia ładnie napisana ogólnie postać fajna :>
Repka
[Obrazek: XS9awS7.gif]
Offline
Mapi
Alchemik


Pracownik Hogwartu

Posty: 366
Tematy: 37
Sty 2016
340
Slytherin
#6
@Reff
*Zmieniono zdjęcie
*Zmieniono miejsce zamieszkania
*JEDNA relacja
[Obrazek: MkHm8B2.gif]
Ten, który rozpętał Rewolucję Kwietniową...
Online
PrawdziwyZiela
Streamerinho


Pracownik Hogwartu

Posty: 915
Tematy: 32
Mar 2015
323
Hufflepuff
#7
Bez nosa i buzi (y)
[Obrazek: tumblr_odie27nxyS1uyks91o4_1280.png]
Offline
Mapi
Alchemik


Pracownik Hogwartu

Posty: 366
Tematy: 37
Sty 2016
340
Slytherin
#8
@Reff
*Przebudowa wyglądu
*Nowe, ozdobne opisy działów KP
*Usunięcie jednego działu
*Zdjęcia dzielące etapy historii
*Nieco więcej historii
*Ciekawostki
*Nowe zdjęcie wyglądu
[Obrazek: MkHm8B2.gif]
Ten, który rozpętał Rewolucję Kwietniową...
Offline
Mapi
Alchemik


Pracownik Hogwartu

Posty: 366
Tematy: 37
Sty 2016
340
Slytherin
#9
@Reff
*Poprawiono relacje
*Poprawiono miejsce zamieszkania
*To samo tyczy się marzenia
*Dodano jedną ciekawostkę
*Nieco rozbudowano historię
*No i nowy ładny rysunek, bo zdjęcie się nie podobało ;_;
[Obrazek: MkHm8B2.gif]
Ten, który rozpętał Rewolucję Kwietniową...
Offline
merlin0
Weteran



Posty: 1,312
Tematy: 134
Gru 2014
1,710
Ravenclaw
#10
A nie druga klasa?
"Gdyby czas ogarnął chaos, I nagle wszystko ci odebrano
Brat stał się wrogiem, Lucyfer bogiem, A ziemia z piekłem tworzyły całość"

[Obrazek: tumblr_o5dqchTD9h1spd98to1_500.gif]



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten temat 1 gości



Polskie tłumaczenie © 2007-2017 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2017 MyBB Group.
Theme by XSTYLED modified by Hapel Dev Team © 2015-2017.